FC Barcelona rozgromiła Sevillę, Lewandowski blisko gola – StolicaSportu.pl

FC Barcelona rozgromiła Sevillę, Nieskuteczny Lewandowski

Raphinha
fot. FC Barcelona
Domyślna grafika
Maro
15 marca 2026 18:11
2 minuty czytania

Już na początku meczu FC Barcelona była na fali, a Raphinha z dwoma skutecznie wykonanymi jedenastkami szybko ustawił spotkanie. Robert Lewandowski co najmniej trzykrotnie mógł podwyższyć wynik, ale tym razem zabrakło mu precyzji. Skuteczność gości odpowiadała za dwie bramki, lecz to gospodarze strzelali kolejne gole, powiększając przewagę w tabeli nad Realem Madryt.

Trener Flick po raz kolejny powierzył miejsce w ataku Robertowi Lewandowskiemu, który jak dotąd nie imponował skutecznością, jednak jego rywale również nie zachwycają. Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w 8. minucie Joao Cancelo wywalczył rzut karny, który sprytnym strzałem podcinką wykorzystał Raphinha. Nieco później, po analizie VAR, sędzia po raz drugi wskazał na wapno – ponownie nie pomylił się Brazylijczyk.

W 25. minucie Lewandowski miał znakomitą szansę na gola: po niepewnym wybiciu defensywy Sevilli piłka spadła pod jego nogi, lecz kapitan reprezentacji Polski uderzył z woleja niecelnie. Kolejne trafienie dla Barcy padło po szybkim ataku: Gerard Martin dograł z lewej strony, a Dani Olmo silnym uderzeniem podwyższył prowadzenie na 3:0. Przed przerwą Lewandowski jeszcze raz doszedł do głosu, tym razem próbował głową, ale maska ochronna na twarzy utrudniła mu precyzyjne wykończenie akcji – piłka minęła bramkę.

Niespodziewanie tuż przed końcem pierwszej połowy Oso wykorzystał błąd w kryciu i zdobył kontaktowego gola dla Sevilli. Po przerwie Barca przyspieszyła – efektowny rajd Joao Cancelo przez pół boiska zakończył się celnym strzałem Portugalczyka na 5:1.

W drugiej połowie Lewandowski dalej szukał szansy na przełamanie, ale bramkarz gości nie dał mu się pokonać, broniąc m.in. groźne uderzenie z 17 metrów. Sevilla próbowała odpowiedzieć, lecz Joan Garcia skutecznie interweniował po ostrym strzale Ejuke.

W końcówce wrócił na boisko Gavi, a Lewandowski zmarnował jeszcze jedną dogodną okazję sam na sam – piłka po jego strzale minęła bramkę. Ostatnie słowo należało do Djibrila Sowa, który w doliczonym czasie ustalił rezultat na 5:2 dla Barcelony.

Dzięki zwycięstwu kataloński zespół powiększył przewagę nad Realem Madryt do czterech punktów, pozostawiając rywala w roli goniącego lidera tabeli.

FC Barcelona - Sevilla FC 5:2 (3:1)
1:0 Raphinha 9-karny
2:0 Raphinha 21-karny
3:0 Dani Olmo 38
3:1 Oso 45
4:1 Raphinha 51
5:1 Joao Cancelo 60
5:2 Djibril Sow 90

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie