Michniewicz mógł wrócić do Ekstraklasy, ale nie odebrał telefonu od Peszki. Wyjaśnił dlaczego
Wieczysta Kraków szukała następcy Kazimierza Moskala i próbowała skontaktować się z byłym selekcjonerem reprezentacji Polski. Sławomir Peszko dzwonił, ale po drugiej stronie nikt nie podnosił słuchawki.
Ekstraklasa