Radosław Bella odchodzi z Lechii Gdańsk – Jaka przyszłość czeka utalentowanego trenera? – StolicaSportu.pl

Miał zastąpić Carvera w Lechii, a został zwolniony

stadion Lechii Gdańsk Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 0:2
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
3 czerwca 2026 21:19
2 minuty czytania

Radosław Bella długo był typowany na następcę Johna Carvera w Lechii Gdańsk, ale decyzją klubu rozstał się z drużyną po spadku z Ekstraklasy. 38-letni szkoleniowiec nie ukrywa, że jego telefon już dzwoni – zgłaszają się zarówno krajowe, jak i zagraniczne kluby, a także sam Carver. Bella szczerze przyznaje, że jeszcze waha się nad wyborem nowego projektu: czy znów zasiąść w pierwszym rzędzie, czy dalej doskonalić się jako asystent.

Rozczarowująca końcówka sezonu pogrzebała szanse Lechii na pozostanie w elicie. Klub zdecydował się na rozstanie z dotychczasowym sztabem i, mimo że wielu kibiców widziało w Belli potencjalnego następcę Carvera, ostateczna decyzja nie należała do niego. Bella zapowiedział, że sam był gotów kontynuować pracę w Gdańsku, lecz to Paolo Urfer ostatecznie podziękował mu za współpracę.

Bella nie narzeka na brak opcji. W rozmowie z portalem Weszlo.com zdradził, że chwilowo nie podjął jeszcze decyzji, czy skupić się na roli asystenta trenera, czy wrócić do samodzielnego prowadzenia zespołu. Przypomniał, że już wcześniej prowadził Miedź Legnica przez 27 spotkań z ławki pierwszego trenera.

Zapytany o swoje priorytety, przyznał, że zarówno propozycje asystenckie, jak i te dotyczące samodzielnej pracy, są brane pod uwagę. „Jestem otwarty na obie propozycje, będę na pewno bardzo ostrożnie wybierał następny projekt. Niezależnie od tego, czy jako pierwszy trener, czy jako asystent,” zadeklarował szkoleniowiec. Podkreślił, że ewentualna dalsza nauka w roli asystenta ma sens tylko przez krótki czas: „To jest już chyba jeden z ostatnich momentów, w których mogę się jeszcze od kogoś uczyć z perspektywy tylnego siedzenia.” Wyjątkiem byłaby możliwość pozostania przy Carverze, jeśli Anglik otrzyma ofertę pracy – czy to w Polsce, czy za granicą, Bella nie wyklucza dalszej współpracy.

Kilka klubów już się odezwało. Trener wyznał: „Jakieś nieśmiałe telefony są, również od trenera Carvera, ale i od różnych klubów, więc zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Sam jestem ciekawy.”

Źródło: Weszlo.com

Wybrane dla Ciebie