Max Molder blisko rozstania z Piastem? Klub z Gliwic już rozgląda się za trenerem

Max Molder blisko rozstania z Piastem? Klub z Gliwic rozpoczął poszukiwania trenera

Max Molder
fot. piast-gliwice.eu
Domyślna grafika
Maciek
20 października 2025 15:55
3 minuty czytania

Piast Gliwice utknął na ostatnim miejscu tabeli Ekstraklasy po fatalnym początku sezonu. Słabe wyniki i zaledwie siedem punktów po dziesięciu kolejkach sprawiły, że klub już rozgląda się za nowym trenerem. Jak ujawnił Tomasz Włodarczyk, niektórzy szkoleniowcy z Polski otrzymali już pierwsze sygnały z Gliwic. Szwed Max Molder, choć zmienił styl gry drużyny, nie potrafił przełożyć tego na wyniki. Wszystko wskazuje na to, że jego pozycja jest coraz słabsza.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Ostatnie tygodnie w Piastu Gliwice to prawdziwy rollercoaster. Klub, który jeszcze niedawno chciał bić się o górną połowę tabeli, nagle ugrzązł na samym dnie rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Po dziesięciu meczach drużyna zgromadziła ledwie siedem punktów, poniosła pięć bolesnych porażek, a bilans bramkowy 9-13 jasno pokazuje, że problem tkwi nie tylko w defensywie, ale też w efektywności z przodu.

Według informacji ujawnionych przez Tomasza Włodarczyka w audycji „Program Piłkarski” na kanale Meczyków, zarząd Piasta miał już dosyć przeciągania się złej passy i rozpoczął zdecydowane działania w sprawie trenera. „Piast szuka nowego trenera. Niektórzy szkoleniowcy dostali już sygnał, czy nie podjęliby rozmów” – przekazał Włodarczyk. To jasny znak, że klub nie zamierza bezczynnie przyglądać się słabej postawie drużyny.

Mimo dość odważnej decyzji o postawieniu przed sezonem na Szweda Maxa Moldera, efekty są co najmniej rozczarowujące. Zakładano, że wprowadzi on nowy styl gry i odświeży oblicze zespołu. O ile rzeczywiście Piast zaczął grać odważniej, to jednak punktów jak nie było, tak nie ma. W polskiej lidze modne stały się egzotyczne pomysły, lecz – co paradoksalne – znów kończą się one szybkim rozbratem z trenerem.

Dla przypomnienia, podobną ścieżkę obrano przed rokiem w ŁKS-ie Łódź. Za sterami stanął Ariel Galeano, który wytrwał na stanowisku zaledwie przez osiem kolejek. Kibice byli kompletnie zawiedzeni, a klub ostatecznie podziękował Paragwajczykowi za współpracę. Co ciekawe, bilans Galeano i Moldera niemal się pokrywa – tamten notował średnią 1,00 punktu na mecz, w przypadku obecnego szkoleniowca Piasta jest to już tylko 0,91.

Na ten moment nikt nie podaje nazwisk kandydatów do objęcia gliwickiej ławki. W każdym razie atmosfera robi się coraz bardziej nerwowa, a Molder wyraźnie traci zaufanie działaczy. Klub dołączył tym samym do firm, które przekonały się na własnej skórze, że eksperymenty nie zawsze wychodzą na zdrowie.

Źródła: Goal.pl, Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie