Lech rozbił Śląsk we Wrocławiu!
Patrik Walemark wszedł z ławki i w trzy minuty dwukrotnie trafił do siatki, przypieczętowując dominację mistrzów Polski na Tarczyński Arena.
Lech Poznań odniósł efektowne zwycięstwo 4:1 nad Śląskiem Wrocław w spotkaniu 10. kolejki PKO Ekstraklasy rozegranym we Wrocławiu. Mistrzowie Polski zdominowali rywali, a kluczową postacią okazał się wprowadzony z ławki rezerwowych Patrik Walemark, który w ciągu trzech minut dwukrotnie pokonał Karola Niemczyckiego.
Pierwszą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce. Śląsk miał znakomitą okazję do objęcia prowadzenia w 24. minucie, gdy Piotr Samiec-Talar świetnym podaniem obsłużył Jehora Macenkę. Ukrainiec przegrał jednak pojedynek sam na sam z Mateuszem Lisem. Kara przyszła szybko. Po dośrodkowaniu Pabla Rodrigueza piłkę zgrał Mateusz Skrzypczak, a Filip Jagiełło z kilku metrów pewnym strzałem otworzył wynik w 31. minucie.
Po przerwie Lech natychmiast przystąpił do podwyższania prowadzenia. W 50. minucie Rodriguez uderzył sprzed pola karnego, piłka odbiła się od Mariusza Malca i wpadła do bramki obok bezradnego Niemczyckiego. Śląsk próbował odpowiedzieć. Malaly Dembele oddał groźny strzał, ale piłkę z linii bramkowej wybił Joel Pereira.
Decydujący cios zadał Walemark, który pojawił się na boisku w 60. minucie, zastępując Jagiełłę. Szwed dwukrotnie ograł Malca i po asystach Mikaela Ishaka oraz Daniela Hakansa trafił do siatki w 70. i 73. minucie. Wrocławianie zdołali jedynie zdobyć bramkę honorową w doliczonym czasie gry, gdy po rzucie rożnym wykonanym przez Alexa Timossiego Anderssona celnie główkował Grzegorz Tomasiewicz.
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:4 (0:1)
0:1 Filip Jagiełło 31
0:2 Pablo Rodriguez 50
0:3 Patrik Walemark 70
0:4 Patrik Walemark 73
1:4 Grzegorz Tomasiewicz 90+3