Cracovia z Legią na remis. Piękne gole z dystansu
Lasse Nordas kapitalnym strzałem zza pola karnego tuż przed przerwą uratował Cracovię punkt w starciu z Legią Warszawa. Stołeczny zespół nie wykorzystał prowadzenia i stracił szansę na zbliżenie się do Górnika Zabrze.
Legia Warszawa nie potrafiła obronić prowadzenia w Krakowie i zremisowała z Cracovią 1:1 w 11. kolejce Ekstraklasy. Stołeczny zespół traci przez to szansę na zmniejszenie dystansu do liderującego Górnika Zabrze.
Początek spotkania był wyrównany, ale z biegiem minut to Legia zaczęła przejmować kontrolę nad grą, potrafiąc na dłuższe fragmenty zamknąć gospodarzy w ich polu karnym. W 26. minucie goście wreszcie zamienili przewagę na bramkę. Michal Sevcik poprowadził piłkę w kierunku pola karnego i zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu. Strzał zaskoczył Sebastiana Madejskiego i Legia prowadziła 1:0.
Mecz stawał się coraz bardziej nerwowy. W 40. minucie doszło do spięcia między Pawłem Wszołkiem a Vincentem Burletem, po którym obaj zobaczyli żółte kartki. Tuż przed przerwą Cracovia wyrównała za sprawą indywidualnej akcji Lasse Nordasa. Norweg przeprowadził rajd i kapitalnym uderzeniem zza pola karnego pokonał Otto Hindricha. Gol został poddany analizie pod kątem spalonego, ale ostatecznie uznany.
Po zmianie stron tempo spotkania wyraźnie spadło. Do 67. minuty żadna z drużyn nie oddała celnego strzału. Dopiero Otar Kakabadze zmusił Hindricha do interwencji. Cracovia domagała się rzutu karnego w 78. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Legii, lecz sędzia Piotr Lasyk nie wskazał na jedenasty metr. Chwilę później Madejski popisał się świetną interwencją na linii, ratując gospodarzy przed stratą drugiego gola.
Końcówka przyniosła ożywienie. Ajdin Hasić uderzył obok bramki Legii w 83. minucie, a dwie minuty później groźną akcję Cracovii wybronił Hindrich. Żadna ze stron nie zdołała już przechylić szali na swoją korzyść i mecz zakończył się remisem 1:1.
Cracovia - Legia Warszawa 1:1 (1:1)
0:1 Michal Sevcik 26
1:1 Lasse Nordas 44'