A jednak nie Kaczmarek. Baltazar wraca do Radomiaka!
Ledwie kilka dni po informacjach o możliwym powrocie Tomasza Kaczmarka, Radomiak Radom w ostatniej chwili zmienia decyzję. Nowym trenerem najprawdopodobniej zostanie Bruno Baltazar, który wraca na Mazowsze po krótkim, nieudanym pobycie we Francji. Jego wcześniejsza kadencja przy Struga zakończyła się pod koniec 2024 roku, lecz tym razem zamieszania w Radomiaku nie brakuje.
Plandeki na stadionie w Radomiu nie zdążyły wyschnąć po ostatnich zawirowaniach, gdy znów trzeba było szukać nowego trenera. Po nagłym odejściu Goncalo Feio i błyskawicznym rozstaniu z Kiko Ramirezem w klubie szybko rozpoczęto kolejną rekrutację na stanowisko szkoleniowca pierwszego zespołu.
Przez chwilę wydawało się, że faworytem do objęcia funkcji jest Tomasz Kaczmarek. Portal Weszlo.com informował w środę, że Polak mógłby wrócić do Ekstraklasy, jednak jego obecny pracodawca – NAC Breda – nie wyraził na to zgody. Kaczmarek pełni rolę asystenta holenderskiego zespołu, a klub nie chciał dopuścić do jego odejścia na tym etapie sezonu.
W tych okolicznościach Radomiak przygotował plan B, sięgając po dobrze znane nazwisko. Najprawdopodobniej nowym trenerem zostanie Bruno Baltazar. Według tych samych źródeł Portugalczyk przyleciał już w czwartek do Radomia na rozmowy, które mają przesądzić o jego powrocie na ławkę trenerską.
Baltazar w Radomiaku pracował już wcześniej – przejął zespół 20 maja 2024 roku, prowadząc przez 21 spotkań w Ekstraklasie. Jego bilans z tamtego okresu to 7 zwycięstw, 2 remisy i 12 porażek, co przełożyło się na średnią 1,10 punktu na mecz. Kontrakt Portugalczyka zakończył się pod koniec grudnia 2024 roku, gdy przyjął ofertę SM Caen.
Przygoda nad Sekwaną była krótka i wyjątkowo trudna. Baltazar objął zespół SM Caen pod koniec 2024 roku, jednak nie zdołał odmienić losów drużyny w Ligue 2. Poprowadził ją w siedmiu meczach i wszystkie te spotkania zakończyły się porażkami. Caen zdobyło pod jego wodzą zaledwie jednego gola, co przesądziło o rozstaniu z Portugalczykiem już 18 lutego 2025 roku.
Od tej pory Baltazar nie prowadził żadnego zespołu, a jego powrót do Radomia może być dla niego szansą na rehabilitację po trudnych miesiącach we Francji. Tak czy inaczej, Radomiak znów stawia na znaną twarz, co pokazuje, jak dynamiczna potrafi być rzeczywistość ligowego klubu.