Max Verstappen rządzi w Las Vegas. Dyskwalifikacje McLarena, Russell i Antonelli na podium
Zawirowania na torze w Las Vegas kompletnie odmieniły układ sił przed finałem sezonu. Max Verstappen przejął kontrolę od samego startu, a dyskwalifikacje obu McLarenów – Lando Norrisa i Oscara Piastriego – sprawiły, że Mercedes może mówić o podwójnych powodach do radości. George Russell zgarnął drugie miejsce, a sensacją został Andrea Kimi Antonelli – młody Włoch wskoczył na podium po fantastycznej pogoni z końca stawki.
Wyścig w Las Vegas zakończył się pokazem siły Maxa Verstappena, który nie zostawił rywalom większych szans na triumf. Gdy tylko światła zgasły, Holender natychmiast nadał tempo i już na pierwszych okrążeniach odjechał Norrisowi. Szybko jednak okazało się, że nie tylko wyścigowe tempo zdecyduje o losach tego Grand Prix.
Lando Norris i Oscar Piastri zostali wykluczeni z wyników po wyścigu — inspekcja wykazała nieregulaminowe zużycie podłogi w ich McLarenach. Ta decyzja wywróciła klasyfikację do góry nogami, bo Norris walczył jeszcze o tytuł wicelidera sezonu, a McLaren zbliżał się do stabilnej pozycji na podium konstruktorów.
Swoje zrobił również George Russell – Brytyjczyk wykorzystał okazję i zapewnił Mercedesowi drugą lokatę. Solidna jazda, pewność siebie, a przede wszystkim konsekwencja przy presji Verstappena – to dało mu 24. podium w karierze i już dziewiąte w 2025 roku.
Prawdziwą sensacją wyścigu okazał się jednak Andrea Kimi Antonelli. Włoch startował dopiero z 17. pozycji, a na mecie był trzeci. Nawet kara pięciu sekund za falstart nie zatrzymała młodego Mercedesa – tempo, opanowanie i agresywna jazda pozwoliły mu wskoczyć na drugie podium w tak krótkiej karierze.
Czwarty zameldował się Charles Leclerc, choć jego wieczór od początku nie należał do łatwych – kontakt z Alonso od razu wymusił ostrożność i czujność przy każdym manewrze. Leclerc skomentował tuż po wyścigu: „Ryzykowałem w każdym momencie, nie mogłem wycisnąć z auta więcej.” Formę odzyskał natomiast Lewis Hamilton – choć na mecie widniał na dziesiątym miejscu, po dyskwalifikacji McLarenów przesunął się na ósmą pozycję.
Dla zespołu Haas był to jeden z lepszych występów ostatnich lat. Obaj kierowcy, Esteban Ocon i Oliver Bearman, zgarnęli punkty do klasyfikacji – na tym ciasnym i wymagającym torze to naprawdę solidny rezultat, w dodatku kluczowy w walce o środek tabeli konstruktorów.
Sezon F1 2025 powoli zbliża się do mety. Przed zawodnikami już tylko Grand Prix Kataru (28–30 listopada) i Abu Zabi (5–7 grudnia). Max Verstappen pozostaje w grze o drugą lokatę w klasyfikacji końcowej — do Norrisa brakuje mu zaledwie 24 punkty. Tymczasem szef Ferrari, Frederic Vasseur, nie ukrywa presji: „Musimy być perfekcyjni w następnych weekendach, jeśli nie chcemy kończyć sezonu bez zwycięstwa.”