Lando Norris mistrzem świata Formuły 1! Verstappen wygrywa w Abu Zabi, ale to za mało
Lando Norris w końcu doczekał się tytułu, o którym marzył od lat – McLaren świętuje podwójny triumf: zarówno w klasyfikacji kierowców, jak i konstruktorów. Choć Max Verstappen pewnie zwyciężył w emocjonującym Grand Prix Abu Zabi, wynik nie wystarczył mu do obrony mistrzostwa. Trzeci Norris na mecie mógł pozwolić sobie na łzy szczęścia – cała stawka drżała aż do ostatnich metrów, a decydujące okazało się wyprzedzenie Antonellego w przedostatnim wyścigu sezonu. Każdy sektor tego finału pulsował napięciem, a historia napisała się na oczach fanów całego świata.
Lando Norris długo czekał na swoją chwilę triumfu w Formule 1, ale gdy tylko wybrzmiał hymn na torze Yas Marina, wszystko stało się jasne: Brytyjczyk właśnie przeszedł do historii sportów motorowych, a McLaren wraca na szczyty swoich legendarnych dni.
Grand Prix Abu Zabi trzymało w napięciu do samego końca. Max Verstappen ruszył jak torpeda i przez cały wyścig nie oddał prowadzenia, ustanawiając własny rekord – ósme zwycięstwo w sezonie. Bezlitośnie nakręcał tempo, nie pozostawiając rywalom złudzeń. Jednak nawet tak dominujące zwycięstwo, mimo że pozwoliło zbliżyć się do Norrisa na zaledwie dwa punkty w klasyfikacji generalnej, nie wystarczyło, by zabrać Brytyjczykowi tytuł, którego pragnął od lat.
Kluczowe okazało się to, co wydarzyło się jeszcze w przedostatnim wyścigu sezonu – tam Norris rzutem na taśmę minął Antonellego i zapewnił sobie margines, który pozwolił mu wywalczyć upragnione mistrzostwo przy zaledwie trzecim miejscu na mecie w Abu Zabi. Leclerc przez długi czas próbował odebrać mu to podium i dał Ferrari czwarte miejsce, jednak nie był w stanie zagrozić pewności Brytyjczyka.
Hamilton dołożył punktów do dorobku Mercedesa, ale to Brytyjczyk w papayowym bolidzie świętował najbardziej. Kiedy przekroczył linię mety, popłynęły łzy szczęścia. Norris nie ukrywał emocji: "Czekałem na to od dziecka, a dziś marzenie stało się faktem" – przyznał po wyścigu, świętując ten wyjątkowy dzień u boku rodziny i ekipy.
McLaren kończy sezon podwójnym triumfem – jeszcze niedawno walczący o przetrwanie zespół dziś sięga po oba trofea, a Norris cieszy się z pierwszego tytułu mistrzowskiego. Rywale muszą przełknąć gorycz porażki – a świat F1 już zaczyna odliczanie do kolejnego rozdania.