Alonso, Aston Martin 2027 – kluczowa rola Neweya i Hornera w Formule 1 – StolicaSportu.pl

Fernando Alonso i Aston Martin 2027: wszystko zależy od Neweya i Hornera

Domyślna grafika
Domyślna grafika
Igor
30 listopada 2025 19:23
3 minuty czytania

W świecie Formuły 1 plotki i spektakularne roszady menedżerskie potrafią wywrócić stawkę do góry nogami w jednej chwili. Aktualnie wokół przyszłości Fernando Alonso w Aston Martin zaczyna gęstnieć atmosfera – wszystko przez możliwe przetasowania na stanowiskach kluczowych postaci, takich jak Christian Horner czy Adrian Newey.

Formuła 1 rzadko pozwala zawodnikom i zespołom na chwilę oddechu poza torem. Najnowsze wieści dotyczące Aston Martin pokazują, że kuluary bywają równie gorące, co rywalizacja na trasie. Po Grand Prix Las Vegas pojawiły się informacje, że Andy Cowell, obecny CEO brytyjskiego zespołu, może stracić stanowisko – jego miejsce miałby zająć Christian Horner, od lat kojarzony z sukcesami Red Bulla, ale też z atmosferą konfliktu i licznych kontrowersji.

Dla fanów, a zwłaszcza tych kibicujących Fernando Alonso, najważniejszym pytaniem staje się – czy zmiany personalne otworzą, czy zamkną mu drogę do tytułu w erze nowych regulacji od 2026? Źródła bliskie zespołowi sugerują, że powrót Hornera do gry w nowej roli jest realny. Zwłaszcza że atmosfera wśród decydentów Aston Martina daleka jest od ideału – relacje Cowella i Adriana Neweya są napięte, a oba nazwiska bezpośrednio wpływają na rozwój techniczny samochodu oraz przyszłą strategię zespołu.

Nowa potencjalna układanka ma jednoznaczne implikacje. Horner rozstał się z Red Bullem w cieniu głośnych zarzutów i napięć – szczególnie z Adrianem Neweyem, Helmutem Marko oraz Maxem Verstappenem. Chociaż oficjalnie powodem był skandal obyczajowy, to wszyscy w padoku doskonale wiedzą, że prawdziwa rozgrywka dotyczyła wpływów i walki o władzę. Sytuacji nie poprawia fakt, że później – według źródła – ofiara miała wycofać zarzuty po ugodzie na gigantyczną sumę.

Ciekawie wygląda także kontekst osobisty – rzekomo stosunki między Hornerem a Neweyem ostatnio się poprawiły. Publiczne gesty pojednania można było zauważyć podczas powrotu Neweya na tor w Monako czy wspólnego spotkania na koncercie Oasis. Jednak to relacja Andy Cowella z Neweyem uważana jest za jeden z głównych motorów obecnej zawieruchy; Cowell, który nieźle zna się z Hondą, miałby ewentualnie utrzymać rolę związaną z silnikami.

Dla Alonso kluczowe są dwa czynniki. Po pierwsze, jeśli rzeczywiście doszłoby do zamiany Cowella na Hornera, powstałaby sytuacja, w której dalsza współpraca między Hornerem a Verstappenem stałaby się praktycznie nierealna. Rywalizacja i prywatne animozje tych dwóch postaci od dawna są tajemnicą poliszynela i gdyby czterokrotny mistrz świata miałby przyjść do Aston Martina, mogłoby to zamknąć drzwi także przed samym Alonso. Po drugie, ambicje brytyjskiego zespołu oraz ewentualna synergia z Neweyem mogą realnie wpłynąć zarówno na skład, jak i konkurencyjność wyścigową po 2026.

Jednocześnie między Adrianem Neweyem a Fernando Alonso zawsze istniała chęć wspólnej pracy. Horner już wcześniej próbował sprowadzić Hiszpana do Red Bulla. Teraz, gdy wszyscy trzej mogą znaleźć się po jednej stronie, Aston Martin staje się drużyną, która może namieszać w czołówce stawki w nowej erze regulacji technicznych.

Źródło: Grada3.com

Wybrane dla Ciebie