Aston Martin reaguje na plotki o odejściu Fernando Alonso z F1 – StolicaSportu.pl

Aston Martin reaguje na plotki o odejściu Fernando Alonso z F1

Fernando Alonso Aston Martin
fot. Liauzh (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Albert
14 listopada 2025 02:41
3 minuty czytania

Fernando Alonso nie spuszcza nogi z gazu, ale pytania o przyszłość wiszą w powietrzu. Hiszpański weteran F1 sugeruje, że sezon 2026 może być jego ostatnim, choć nie wyklucza przedłużenia kariery. Aston Martin zachowuje chłodny spokój.

Fernando Alonso, jeden z najbardziej wyrazistych kierowców ostatnich dekad, znów rozpala wyobraźnię fanów Formuły 1. Po raz kolejny zaczęły się spekulacje o jego możliwej emeryturze po sezonie 2026. Sam zainteresowany nie ucina plotek – otwarcie przyznaje, że ten termin jest bardzo realny, ale drzwi do pozostania na torze pozostają uchylone, jeśli zespół zapewni mu naprawdę konkurencyjną maszynę. Hiszpan, który rozpoczął karierę, gdy wielu obecnych zawodników jeszcze nie myślało o wyścigach, w 2026 roku będzie miał 45 lat. Tak wiekowego kierowcy nie oglądano w padoku od czasów Grahama Hilla w latach 70.

Z drugiej strony, szefostwo ekipy z Silverstone tonuje emocje związane z przyszłością Asturianina. Według Andy'ego Cowella, dyrektora generalnego Aston Martina, priorytetem jest teraz sezon 2026 i wyciągnięcie wniosków po wymagającym roku 2025. „Nie, nie rozmawiałem z nim o tym. Nasze kontakty w ostatnich miesiącach dotyczyły wyłącznie 2026 roku” – zdradza Cowell. Pewność siebie i koncentracja na pracy mają być kluczem do odbudowy formy po bolesnych doświadczeniach minionego sezonu.

Cowell nie przejmuje się też wiekiem hiszpańskiego asa. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że doświadczenie, jakim dysponuje Alonso, to ogromny atut dla zespołu. „Jego wiek wydaje się raczej jego mocną stroną” – przekonuje szef zespołu, który chwali profesjonalizm oraz rywalizacyjną postawę zawodnika niezależnie od metryki. Zaznacza, że jedyne, co się liczy, to przygotowanie doskonałej konstrukcji, która pozwoli walczyć o najwyższe cele w 2026 roku.

W mediach pojawiają się już też sugestie, że miejsce Alonso w zielonym kombinezonie może wkrótce zająć Max Verstappen, zwłaszcza jeśli Aston Martin – napędzany jednostkami Hondy i wizją techniczną Adriana Neweya – realnie zagrozi hegemonii Red Bulla. Jednak Cowell odcina się od takich plotek: zespół skupia się na tym, aby duet Alonso-Stroll dał im siłę do walki w nadchodzących sezonach.

W tej chwili przyszłość Fernando Alonso na torze jest wielką niewiadomą. Legenda F1 ma jeszcze przed sobą co najmniej jeden sezon na szczycie, ale co przyniosą kolejne lata, zależy od formy, ambicji i prędkości, jakie wykrzesze Aston Martin. Nadzieja na spektakularny powrót podium tli się w brytyjskim zespole, a Alonso wciąż nie składa broni.

Źródło: Grada3.com

Wybrane dla Ciebie