Jannik Sinner wycofał się z US Open 2026. Kolano nie pozwala grać
Zaledwie kilka tygodni po triumfie na Wimbledonie lider rankingu ATP musi odpuścić kolejny wielkoszlemowy turniej. Prawa noga wciąż nie jest gotowa na rywalizację w Nowym Jorku.
Jannik Sinner nie zagra w tegorocznym US Open. Lider rankingu ATP poinformował o tym w piątek za pośrednictwem Instagrama, wskazując na przedłużające się problemy z prawym kolanem. Turniej w Nowym Jorku zaplanowany jest na 30 sierpnia – 13 września.
Włoch wrócił niedawno na kort treningowy w Monte Carlo, ale próba ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Jak sam przyznał, wspólnie z zespołem medycznym doszli do wniosku, że organizm potrzebuje jeszcze czasu. „Mimo że ciężko pracowałem z moim zespołem i personelem medycznym, musieliśmy podjąć trudną decyzję, że nie będę mógł wystartować w tym roku w US Open” — napisał 25-latek.
Kłopoty zdrowotne Sinnera ciągnęły się praktycznie od zakończenia Wimbledonu 2026, który Włoch wygrał. Zamiast przygotowywać się do turniejów w Montrealu i Cincinnati, lider światowego rankingu konsultował się z lekarzami. Kolano najwyraźniej dawało o sobie znać już w trakcie trawiastej części sezonu, choć wówczas nie przeszkodziło mu w zdobyciu tytułu.
Sinner nie ukrywał rozczarowania. „Nowy Jork zajmuje szczególne miejsce w moim sercu” — przyznał, nawiązując do triumfu w US Open 2024. Tamten sukces był pierwszym z jego czterech wielkoszlemowych tytułów. Później dołożył dwa Australian Open (2024, 2025) oraz dwa Wimbledony (2025, 2026). Do skompletowania tzw. Karierowego Wielkiego Szlema brakuje mu wyłącznie Roland Garros.
Nieobecność Sinnera otwiera nowe scenariusze w męskiej drabince US Open. Głównym faworytem staje się Carlos Alcaraz, wicelider rankingu ATP, który dzień wcześniej ogłosił wyleczenie urazu nadgarstka. Hiszpan będzie chciał wykorzystać lukę pozostawioną przez rywala i umocnić swoją pozycję w rywalizacji o fotel światowej jedynki.