Trener Interu zabrał głos w sprawie transferu Lautaro Martineza do Barcelony
Barcelona szuka napastnika, a jej wzrok padł na kapitana Interu Mediolan. Cristian Chivu nie zamierza jednak oddawać swojego lidera bez walki, choć przyznaje, że rynek transferowy potrafi zaskoczyć każdego.
Cristian Chivu nie zamierzał rozmawiać o rynku transferowym, ale pytania o przyszłość Lautaro Martineza były nieuniknione. Trener Interu Mediolan stanął przed mediami i jasno dał do zrozumienia, że kapitan drużyny nigdzie się nie wybiera.
„Nie boję się, nie będę mówił o rynku. Lautaro jest kapitanem i zawsze będzie się o nim mówiło. Wokół wielkich zawodników mówi się rzeczy, które trenerom się nie podobają” – powiedział Rumun.
Cała sprawa zaczęła się od Barcelona, która w ostatnich dniach uczyniła 28-letniego Argentyńczyka swoim priorytetowym celem na pozycję środkowego napastnika. Stało się tak po tym, jak transfer Juliana Alvareza z Atletico Madryt okazał się praktycznie nieosiągalny. Mistrzowie La Liga zwrócili więc uwagę na rodaka Alvareza, noszącego opaskę kapitańską w Mediolanie.
Chivu nie zostawił wątpliwości co do roli Martineza w swoich planach. „To nasz kapitan i zawodnik, wokół którego budujemy to, czym chcemy być” – podkreślił. Dodał jednak zdanie, które może nie dać spokoju kibicom Nerazzurrich: „Rynek jest zawsze dość zdradliwy, ale chcemy, żeby został”.
Inter traktuje swojego snajpera jako zawodnika absolutnie nieprzekupnego. To stanowisko sprawia, że ewentualny transfer do Barcelony w najbliższych dniach wydaje się bardzo trudny do zrealizowania. Katalończycy mają jednak też inne opcje na stole. Wśród rozważanych kandydatów znajdują się Luis Suarez ze Sportingu CP, Georgez Mikautadze z Villarrealu oraz Nicolo Tresoldi z Club Brugge.
Barcelona szuka napastnika z determinacją, ale przy obecnej postawie Interu to Lautaro Martinez pozostaje celem ambitnym, a nie realistycznym.