Świątek pewnie pokonała Parry i awansowała do ćwierćfinału w Cincinnati

Świątek pewnie pokonała Parry i jest w ćwierćfinale w WTA 1000 w Cincinnati

Iga Świątek
fot. Like tears in rain, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Marlena
19 sierpnia 2026 18:46
2 minuty czytania

Dziewiąte zwycięstwo z rzędu i kolejny krok w obronie tytułu. Iga Świątek nie dała Francuzce szans na żadne zaskoczenie, choć ta na początku obu setów próbowała stawiać opór.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Diane Parry wyszła na kort z odwagą, której mało kto się po niej spodziewał. Już w pierwszym gemie Francuzka przełamała podanie Świątek, narzucając agresywny styl i wymuszając błędy po stronie Polki. Efekt zaskoczenia nie trwał jednak długo.

Świątek natychmiast odpowiedziała breakiem i od tego momentu przejęła kontrolę nad meczem. W czwartym gemie ponownie odebrała rywalce serwis, wychodząc na prowadzenie 4:1. Polka grała konsekwentnie z głębi kortu, a jej forhend dyktował warunki w dłuższych wymianach. Parry próbowała jeszcze stawiać opór, utrzymywała swoje podanie w kolejnych gemach, ale nie miała argumentów, by zagrozić serwisowi Świątek. W dziewiątym gemie Polka musiała bronić break pointa. Wyszła z tej sytuacji obronną ręką i przy trzeciej piłce setowej zamknęła partię wynikiem 6:3.

Druga odsłona ułożyła się niemal identycznie. Parry tym razem utrzymała podanie na otwarcie, lecz już w trzecim gemie straciła serwis. Świątek ponownie odskoczyła na 4:1, grając z chirurgiczną precyzją przy returnie i nie pozwalając rywalce na budowanie akcji od siatki. Francuzka w końcówce seta zdołała wprawdzie przełamać Polkę i zmniejszyć dystans, ale na więcej jej nie stać. Świątek zamknęła mecz wynikiem 6:3 w drugim secie, potwierdzając dominację nad Parry, która w jedynym wcześniejszym bezpośrednim starciu, podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu, ugrała zaledwie dwa gemy.

To dziewiąte z rzędu zwycięstwo Świątek, licząc od turnieju WTA 1000 w Toronto, który Polka wygrała tydzień wcześniej. W Cincinnati forma 25-latki nie słabnie. W pierwszej rundzie pewnie odprawiła Kolumbijkę Emilianę Arango, potem podniosła się po przegranym secie z Marią Sakkari, a teraz bez większych problemów przeszła przez Parry.

Źródło: Iga Świątek

Wybrane dla Ciebie