Pegula zatrzymała Świątek w półfinale Cincinnati Open. Prawie trzy godziny walki
Jessica Pegula obroniła cztery break pointy, wygrała kluczowy gem w trzecim secie i wyrzuciła Igę Świątek z turnieju w Cincinnati. Polka przegrała mimo prowadzenia 3:1 w decydującej partii.
Jessica Pegula przełamała Igę Świątek już w pierwszym gemie sobotniego półfinału Cincinnati Open, od razu narzucając agresywny rytm wymian z linii końcowej. Rozstawiona z numerem trzecim Amerykanka solidnie operowała piłką w długich wymianach, utrudniając Polce budowanie punktów.
Świątek zareagowała natychmiast. Odrobiła stratę po serii dobrze skonstruowanych akcji, odzyskując break. W trzecim gemie mecz przerwał deszcz i zawodniczki musiały na kilka minut zejść z kortu. Po powrocie lepiej zaadaptowała się Pegula, znów przełamując serwis rywalki, ale podopieczna Francisco Roiga odpowiedziała dwoma znakomitymi returnami i kolejnym breakiem powrotnym.
Po pięciu gemach żadna z serwujących nie utrzymała podania. Jako pierwsza tę passę przerwała Pegula, wychodząc na 4:2. Świątek w końcu też wygrała gem przy własnym serwisie i odpaliła forhend, którym terroryzowała rywalki we wcześniejszych rundach. Zepchnęła nim Amerykankę do defensywy, zdobyła trzy gemy z rzędu i prowadziła 5:4.
Końcówka pierwszego seta należała jednak do gospodyni turnieju. Mimo trudnych warunków wietrznych i sporej liczby błędów Pegula utrzymała stabilniejszy poziom. Zamknęła partię 7:5, a ostatni punkt był szczególnie bolesny dla Polki, która mocno pomyliła się przy siatce.
Druga odsłona zaczęła się od wyrównanej gry serwisowej. Przez cztery gemy obie tenisistki utrzymywały podanie, choć Świątek wyraźnie wyrażała frustrację w stronę boksu trenerskiego. Chodziło o pracę nóg. Trenerzy prosili ją o spokój.
Przy stanie 3:2 Polka w końcu przełamała Pegulę i wyszła na 4:2. Prowadzenie nie uspokoiło jej emocji, a Amerykanka szybko wyrównała dzięki precyzyjnym returnom. Pegula najpierw odrobiła break, a potem potwierdziła to przy własnym serwisie, doprowadzając do 4:4.
W końcówce drugiego seta Świątek zachowała chłodną głowę. Konsekwentnie budowała przewagę w wymianach i doprowadziła do stanu 6:4. Ostatni punkt padł po niewymuszonym błędzie Peguli z forhendu.
Trzeci set lepiej otworzyła Polka. Przy stanie 2:1 przełamała rywalkę wygrywającym returnem i prowadziła 3:1. Wszystko wskazywało na to, że obrończyni tytułu zmierza do finału.
Pegula udowodniła jednak, że potrafi walczyć w każdej sytuacji. Odrobiła straty ze stanu 1:3, 15:30, doprowadzając do remisu 3:3. W jednej z akcji popisała się fenomenalnym minięciem, które zmieniło dynamikę seta.
Kluczowy moment nadszedł w dziewiątym gemie. Świątek serwowała przy stanie 4:4 i musiała bronić trzech break pointów z rzędu. Wszystkie obroniła. Przy czwartej okazji popełniła jednak podwójny błąd serwisowy, oddając przełamanie w najgorszym możliwym momencie.
Pegula podeszła do serwisu na 6:4 i zamknęła mecz pewnie, nie dając Polce żadnej szansy na powrót. Amerykanka awansowała do finału Cincinnati Open.
Iga Świątek - Jessica Pegula 5:7, 6:4, 4:6