Zbigniew Boniek o przyszłości Lewandowskiego: "Nie do Milanu!"
Sytuacja Roberta Lewandowskiego robi się coraz bardziej niepewna, a przyszłość kapitana reprezentacji Polski stoi pod znakiem zapytania. Media rozpisują się o jego możliwym odejściu z Barcelony, a wśród zainteresowanych klubów przewijają się zarówno amerykańskie, jak i uznane zespoły z Europy. Zbigniew Boniek zabrał głos w tej sprawie.
Robert Lewandowski znów znajduje się w centrum transferowych spekulacji. Jego kontrakt z FC Barceloną kończy się już w przyszłym roku, a na Camp Nou na razie nie kwapią się do jego przedłużenia. Na horyzoncie pojawia się coraz więcej plotek o możliwym kierunku dalszej kariery kapitana reprezentacji Polski. Według doniesień, Chicago Fire z Major League Soccer już przygotowało dla polskiego napastnika niebagatelną ofertę, a agenci Lewandowskiego mieli też rozmawiać z przedstawicielami Milanu.
Niewykluczone, że Lewandowski wybierze egzotyczną ligę – do głosu dochodzą bowiem także kluby z Arabii Saudyjskiej, które coraz śmielej kuszą gwiazdy europejskiej piłki. Choć kibice snują różnorodne scenariusze, jeden z najbardziej opiniotwórczych polskich byłych piłkarzy nie ma wątpliwości, gdzie Lewandowskiego nie powinno być.
Zbigniew Boniek w rozmowie z TVP Sport nie owijał w bawełnę: Serie A, zdaniem byłego prezesa PZPN, w tym momencie to za twardy orzech do zgryzienia dla polskiego napastnika. Boniek uważa także, że Włosi nie są skłonni płacić tyle, ile FC Barcelona czy nawet niektóre zespoły z MLS lub Arabii Saudyjskiej. Co ciekawe, w stricte sportowym sensie, Boniek podnosi jeszcze jeden aspekt – siła fizyczna ligowych defensorów może okazać się zbyt dużą barierą dla „Lewego”.
Kapitan ładnie się starzeje i mam nadzieję, że w kolejnym sezonie zobaczymy go w USA albo w jednym z krajów arabskich. Jeszcze gdzieś dwa lata pogra, żeby dorobić. Gdyby trafił na San Siro, miałby kłopot. We Włoszech gra się trudniej niż w Hiszpanii. Moim zdaniem jego przejście do Milanu nie wydaje mi się prawdopodobne, tym bardziej że Włosi tyle nie płacą, ile Hiszpanie... Nie wiem, czy to byłoby wyzwanie dla Roberta. Na pewno jest jednym z najlepszych, a dla niektórych nawet najlepszym, polskim piłkarzem w historii, który dostarczył kibicom wielu pozytywnych emocji. I będzie liderem statystyk przez najbliższe sto lat