Wisła Płock chciała Musiałowskiego. Wychowanek Liverpoolu odmówił
Mateusz Musiałowski miał szansę wrócić do polskiej ligi, ale perspektywa gry w Płocku nie przekonała 22-letniego pomocnika Omonii Nikozja.
Wisła Płock próbowała w końcówce okienka transferowego ściągnąć Mateusza Musiałowskiego. Jak podał Szymon Janczyk z portalu Weszło, nafciarze złożyli zapytanie do Omonii Nikozja w sprawie ofensywnego pomocnika, ale sam zawodnik nie był zainteresowany przeprowadzką do Płocka. Rozmowy zakończyły się, zanim na dobre się zaczęły.
Musiałowski to piłkarz, którego polscy kibice mogą kojarzyć z czasów gry w akademii Liverpoolu. Na Anfield trafił jako nastolatek i w marcu 2024 roku doczekał się nawet debiutu w pierwszym zespole. Juergen Klopp wpuścił go na 18 minut w meczu Ligi Europy ze Spartą Praga. To jednak był jedyny taki epizod.
Latem 2024 roku 22-latek przeniósł się na Cypr, do Omonii Nikozja. Bilans nie wyglądał jednak imponująco: 15 meczów, dwa gole i zaledwie 111 minut na boisku w poprzednim sezonie. Regularne występy wciąż pozostają dla niego problemem.
Omonia próbowała znaleźć rozwiązanie i chciała wypożyczyć go do innego cypryjskiego klubu, Olympiakosu Nikozja. Musiałowski odrzucił tę propozycję. Potem pojawiła się opcja z Ekstraklasą, ale i ta nie wypalła.
Wisła, która po sześciu kolejkach ma na koncie zaledwie pięć punktów i zajmuje 16. miejsce w tabeli, szukała wzmocnień. Wychowanek Liverpoolu najwyraźniej nie widział jednak w Płocku miejsca do rozwoju kariery.