Silva znowu na radarze Romy. Alternatywa dla Zirkzee
Nieoczekiwany zwrot w planach transferowych Romy. Choć Joshua Zirkzee pozostaje głównym celem, to właśnie nazwisko Fabio Silvy wraca na tapetę działaczy klubu z Rzymu.
Roma zdecydowanie szuka wzmocnień w ofensywie przed rozpoczęciem zimowego okienka transferowego. Gian Piero Gasperini, szkoleniowiec klubu, wielokrotnie powtarzał, że potrzebuje jeszcze jednego napastnika. Najlepiej takiego, który nie tylko potrafi strzelać gole, ale też odnajduje się na innych pozycjach w ataku – stąd ponowne zainteresowanie Fabio Silvą.
Jak informuje Corriere dello Sport, numerem jeden na liście Frederica Massary wciąż pozostaje Joshua Zirkzee. Holenderski napastnik świetnie odnajduje się zarówno jako klasyczna „dziewiątka”, jak i cofnięty napastnik, a do tego doskonale zna realia Serie A. Problem w tym, że rozmowy z Manchesterem United, do którego należy Zirkzee, nie przebiegają gładko.
Działacze Czerwonych Diabłów jasno zakomunikowali swoje oczekiwania – żądają za Zirkzee w granicach 30–35 milionów euro, i to płatne od razu. Tak wysokie wymagania sprawiają, że Roma rozważa alternatywy, by nie przegapić okazji do wzmocnienia składu już zimą.
Nic dziwnego, że po meczu Celtic – Roma Frederic Massara zamiast wracać do stolicy Włoch, od razu poleciał do Anglii. Czekało tam na niego grono przedstawicieli utalentowanego napastnika urodzonego w 2001 roku, gotowych do kolejnej rundy negocjacji o transfer.
Z informacji włoskiej prasy wynika, że Roma zamierza złożyć Anglikom ofertę drogiego wypożyczenia, mogącą przekroczyć nawet 7 milionów euro. Jednocześnie, wszystko wskazuje na to, że do finalizacji potrzebna będzie także wyraźna chęć przenosin po stronie samego Zirkzee.
Ambitne plany Romy i presja trenera Gasperiniego sprawiają, że temat powrotu do rozmów w sprawie Fabio Silvy wraca jak bumerang. Portugalczyk, który nie przebił się na dobre w Bundeslidze, w tym sezonie strzelił tylko jednego gola i miał trzy asysty, spędzając na boisku 364 minuty.
Roma jest gotowa złożyć niemieckiemu klubowi podobną ofertę co w przypadku Zirkzee – kosztowne wypożyczenie z opcją lub nawet obowiązkiem wykupu po sezonie. Co ciekawe, w lecie Silva z niecierpliwością czekał na sygnał z Rzymu i wciąż chętnie widziałby siebie w barwach Giallorossich. Po miesiącach niepewności, transfer może wreszcie nabrać realnych kształtów.