Real nie ma porozumienia z Upamecano. Kulisy negocjacji z Bayernem
W Madrycie wrze na tle spekulacji transferowych. Wydawało się, że Dayot Upamecano lada dzień przejdzie do Realu, ale najnowsze doniesienia pokazują zupełnie inny obraz.
Real Madryt od dłuższego czasu rozgląda się za wzmocnieniem linii obrony i nie kryje zainteresowania czołowymi europejskimi obrońcami. Tym razem jednak wokół potencjalnego transferu zrobiło się naprawdę gorąco – media obiegła wieść, że Dayot Upamecano znalazł się na szczycie listy życzeń Królewskich, a nawet miał osiągnąć z nimi ustne porozumienie.
Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy niemieccy dziennikarze z BILD przedstawili rzeczywisty stan gry. Według ich informacji nie doszło do żadnej wiążącej umowy między Upamecano a Realem. Owszem, kontakt ze strony madryckiego giganta istnieje, ale negocjacje są dalekie od finalizacji. Zawodnik Bayernu Monachium nie zamyka sobie także drzwi przed przedłużeniem kontraktu z dotychczasowym pracodawcą.
Bayern chce sprawę zakończyć do końca roku, ale Upamecano nigdzie się nie spieszy. Jego otoczenie podkreśla, że decyzja o przyszłości nie musi zapaść ani teraz, ani nawet przed końcem 2025. Zimą obrońca będzie mógł formalnie rozmawiać także z innymi klubami.
Na razie więc cała saga transferowa Upamecano pozostaje otwarta, a Real Madryt czeka na ruch zawodnika oraz na rozwój sytuacji w Monachium.