Randal Kolo Muani na testach medycznych w Juventusie
W końcu nadszedł ten moment, na który czekał Randal Kolo Muani i wielu kibiców Juventusu. Po miesiącach zamieszania Francuz pojawił się w Turynie, by przejść testy medyczne przed oficjalnym podpisaniem kontraktu. Cała saga transferowa nabiera tempa, a napastnik po niespełna dwóch sezonach w PSG wraca tam, gdzie ostatnio czuł się jak u siebie.
Już od dawna napastnik sygnalizował, że chciałby wrócić do stolicy Piemontu, gdzie jeszcze kilka miesięcy temu zachwycił kibiców w czasie wypożyczenia z PSG. W trakcie drugiej części sezonu 2024/25 zdołał w barwach Juventusu strzelić 10 goli i zaliczyć trzy asysty w zaledwie 22 meczach. To właśnie te liczby sprawiły, że działacze w Turynie nie mieli wątpliwości co do sensu transferu definitywnego.
Formalności ciągnęły się jednak wyjątkowo długo, a sam piłkarz musiał jeszcze zahaczyć o północny Londyn, spędzając czasowo chwilę w Tottenhamie. Dopiero kilometry rozmów i negocjacji pozwoliły dopiąć szczegóły – Francuz miał przeprowadzić się do „Starej Damy” na zasadzie wypożyczenia z obowiązkowym wykupem. Według ustaleń początkowo planowano kwotę czterech milionów euro za wypożyczenie, a następnie wykup za 34 miliony i bonusy łącznie na dwanaście milionów euro. Finalna wersja? 38 milionów euro zapłacone od razu plus ustalony pakiet bonusów.
Kolo Muani już wkrótce zostanie przedstawiony jako oficjalny następca Dušana Vlahovicia. Zaraz po zakończeniu badań lekarskich podpisze kontrakt ważny do 30 czerwca 2031 roku, z zarobkami co najmniej 5,5 miliona euro rocznie – nie są to więc warunki codziennie spotykane w Serie A.
Napastnik zakupiony niegdyś przez PSG za 82,5 miliona euro (przechodził wtedy z Eintrachtu Frankfurt) nie znalazł uznania w oczach trenera Luisa Enrique i przez półtora sezonu zaliczył tam tylko 54 występy, w czasie których udało mu się zdobyć 11 goli i zaliczyć siedem asyst. W „Parku Książąt” przegrywał rywalizację z Neymarem czy Kylianem Mbappé i to właśnie sprawiło, że szybko trafił na transferową karuzelę.
„Dla Kolo Muaniego przeprowadzka do Juventusu to wybawienie po miesiącach zawirowań. W Turynie znalazł miejsce, w którym naprawdę odżywa i dostaje szansę na regularną grę”