Lech Poznań rozważa przyszłość Nielsa Frederiksena
Kiedy Lech Poznań rozkręca się wiosną, temat przyszłości Nielsa Frederiksena wraca na pierwszy plan. Choć zespół prowadzi w Ekstraklasie, kontrakt szkoleniowca wygasa już latem i wciąż nie ogłoszono, czy pozostanie w klubie. Tomasz Włodarczyk z „Meczyków” ujawnia, że mistrzostwo prawdopodobnie zapewni trenerowi nową umowę – ale decyzja może zależeć od czegoś więcej niż tylko wyniku sportowego.
Wiosenne sukcesy Lecha Poznań pod wodzą Nielsa Frederiksena odmieniły atmosferę wokół klubu. Popularny Kolejorz, aktualny lider Ekstraklasy, pokazuje solidność nie tylko na papierze. Po efektownym zwycięstwie 4:1 nad Bruk-Betem Termalicą, poznaniacy złapali oddech i zamienili presję na sportowy głód. Trzy punkty przewagi nad Zagłębiem Lubin i Jagiellonią Białystok dają im komfort, jednak nikt nie może spuszczać nogi z gazu.
Po odpadnięciu z Ligi Konferencji UEFA wszystkie siły rzucono na krajowe rozgrywki, a celem numer jeden jest oczywiście mistrzostwo Polski. Tu pojawia się pytanie o przyszłość trenera. Choć umowa Frederiksena wygasa już po sezonie, włodarze Lecha zachowują zimną krew i nie podejmują pochopnych ruchów. Kilka miesięcy temu trener wydawał się na wylocie, jednak wyraźna poprawa dyspozycji sprawiła, że temat nabrał wielu odcieni.
Tomasz Włodarczyk tłumaczył w programie „Meczyki”, że zdobycie złota niemal na pewno pozwoliłoby Duńczykowi pozostać na stanowisku. Jednocześnie brak trofeum wcale nie musi oznaczać natychmiastowego rozstania:
„Znając pragmatyczne i spokojne podejście władz Lecha, to tak. Uważam, że Kolejorz będzie chciał wtedy zostawić trenera, jeśli zdobędą mistrzostwo. Jeżeli byłoby podium załóżmy, to może ręka lekko zadrży, ale też bym od razu ‘od czci i wiary’ Frederiksena nie odżegnywał”
Jak sugeruje Włodarczyk, zarząd patrzy szerzej niż tylko na końcowy wynik w tabeli – istotny jest całokształt pracy, podejście do prowadzenia zespołu oraz atmosfera w szatni. Zdecydowanie można odnieść wrażenie, że decydujący głos będzie miał nie tyle przypadkowy incydent, co długofalowa wizja dla drużyny. Klub zapowiada dokładną analizę sezonu i oficjalną decyzję dopiero po jego zakończeniu.