Kolo Muani znów łączony z Juventusem. PSG blokuje powrót Francuza
Kiedy Randal Kolo Muani meldował się zimą poprzedniego sezonu w Turynie, Juventus już po kilku tygodniach nie krył zadowolenia z transferu. Francuz szybko zaaklimatyzował się w zespole i od razu wywarł wpływ na ofensywę. Wydawało się, że powrót napastnika na stałe jest kwestią czasu, jednak przeciągające się negocjacje z PSG przyniosły niespodziewane komplikacje. Tymczasem piłkarz trafił do Tottenhamu, gdzie nie czuje się już tak pewnie jak we Włoszech. Wszystko wskazuje na to, że Kolo Muani nie będzie miał szansy znów założyć biało-czarnej koszulki.
Randal Kolo Muani po solidnych występach w drugiej części ostatniego sezonu na wypożyczeniu w Juventusie był blisko powrotu do Turynu. Francuski napastnik doskonale odnalazł się w ataku Bianconerich, co wywołało chęć włoskiego klubu, by na dłużej zatrzymać napastnika z PSG.
Rozmowy transferowe między Juventusem a Paris Saint-Germain trwały tygodniami. Obie strony nie mogły się dogadać co do warunków transakcji – jak się okazało, paryżanie byli niezdolni do kompromisu, co sprawiło, że Juventus skierował swoją uwagę na inne opcje ofensywne. Ostatecznie sięgnęli po Loisa Opendę, a temat powrotu Kolo Muaniego został zamknięty.
Ferrari, duma i frustracja PSG
Decyzja Starej Damy o zakupie innego snajpera mocno nie spodobała się władzom PSG, które – jak donosi portal Juvefc.com – nie zamierzały pozwolić Francuzowi wrócić do Serie A. Zamiast tego, klub z Paryża wypchnął Kolo Muaniego na wypożyczenie do Tottenhamu. Londyńska przygoda nie przyniosła mu już jednak tej radości i błysku jak w barwach Juventusu.
Coraz głośniej mówi się, że czas Francuza w Anglii może być bardzo krótki. Słabszy sezon i brak satysfakcji sprawiają, iż nie brakuje plotek o ponownych przenosinach napastnika już najbliższego lata.
Czy Juventus ma jeszcze szansę?
Ostatnie doniesienia Calciomercato wskazują, że temat powrotu Kolo Muaniego do Turynu wraca na tapet. Problem jednak w tym, że relacje na linii PSG-Juventus są obecnie dalekie od poprawnych. źródła informują, że paryżanie wciąż nie wybaczyli Włochom negocjacyjnej przepychanki sprzed kilku miesięcy, a o realny transfer będzie niezwykle trudno.