Juventus chce wrócić po Randala Kolo Muaniego, ale są problemy
Juventus znów w grze o Randala Kolo Muaniego – klub stara się o powrót francuskiego snajpera, który ostatnią rundę spędził w Turynie, a obecnie jest zawodnikiem Tottenhamu. Mimo sporych wysiłków strony turyńskiej, według Fabrizio Romano droga do tego transferu jest wyboista – do rozwiązania pozostają istotne kwestie związane z decyzjami trenera Anglików oraz relacjami z PSG. Sytuacja nabiera rumieńców, a saga transferowa dopiero nabiera tempa.
W Juventusie ponownie rozgorzała dyskusja na temat Randala Kolo Muaniego. Napastnik, który poprzednią rundę spędził w stolicy Piemontu, wrócił latem do Paris Saint-Germain po zakończeniu wypożyczenia. Włosi negocjowali z mistrzami Francji przez wiele tygodni, ale ostatecznie – jak podaje juvefc.com – rozmowy zakończyły się fiaskiem. Damien Comolli wybrał wtedy transfer Loisa Opendy zamiast kontynuować przeciągającą się batalię o Francuza.
Kolo Muani finalnie trafił do Tottenhamu w ostatnich godzinach letniego okna transferowego, jednak liczby napastnika nie rzucają na kolana. W 23 meczach dla "Kogutów" strzelił zaledwie dwa gole i dołożył trzy asysty. Włodarze Juventusu nie zasypiają gruszek w popiele i – po nieudanych próbach pozyskania Jeana Philippe’a Matety oraz Youssefa En-Nesyriego – temat powrotu byłego zawodnika Eintrachtu Frankfurt znów wrócił na ich radar.
Do sprawy odniósł się włoski dziennikarz Fabrizio Romano, podkreślając, że "Bianconeri" czujnie śledzą sytuację napastnika. Romano nie owijał jednak w bawełnę: sprawa jest znacznie bardziej zawiła niż może się wydawać – przeszkody są dwie i każda z nich może okazać się nie do przeskoczenia.
Kiedy Juventus przekonał się, że En-Nesyri nie będzie dostępny, wykonano kilka telefonów do agentów Kolo Muaniego, ale dziś główny problem wciąż leży po stronie Tottenhamu
Szkoleniowiec "Kogutów" Thomas Frank nie zamierza poważnie osłabiać ofensywy drużyny w trakcie sezonu i nie jest skłonny pozwolić na odejście Francuza. Drugą przeszkodą są relacje z PSG, które po długich i ostatecznie nieudanych negocjacjach w letnim oknie pozostają napięte – klub z Turynu nie może liczyć na sympatię paryżan.
Romano dodał, że Juventus nie złożył jeszcze formalnej oferty, a rozmowy ograniczają się póki co do sondowania gruntu. Wspomniał także, że latem w sprawie Kolo Muaniego klub negocjował z PSG przez trzy miesiące, po czym doszło do transferu Opendy, więc "ta relacja nie jest dziś łatwa".