Juventus bacznie obserwuje piłkarza Ferencvarosu, którym interesują się też kluby Bundesligi
Juventus włączył się do wyścigu o podpis Alexa Totha z Ferencvarosu – młodego węgierskiego pomocnika określanego mianem „nowego Szoboszlaia”.
Juventus poważnie myśli o wzmocnieniu środka pola w kolejnym oknie transferowym, a na liście życzeń znalazł się Alex Toth z Ferencvarosu. Jak donoszą niemieckie media, dwudziestoletni Węgier uchodzi za jednego z najciekawszych młodych pomocników w Europie i przyciąga uwagę zespołów nie tylko z Serie A, ale też Bundesligi.
Bianconeri chcą zbudować mocniejszą linię pomocy, uznawaną za piętę achillesową ekipy z Turynu. W poprzednim letnim oknie transferowym działacze Juventusu wydali około 130 milionów euro na nowych pomocników, ale tylko sprowadzenie Khephrena Thurama przyniosło oczekiwane rezultaty. Pozostali – tacy jak Douglas Luiz, który szybko wrócił do Premier League po nieudanym roku w Juventusie, czy Teun Koopmeiners, który zamiast błyszczeć w środku pola, próbuje przebranżowić się na obrońcę pod wodzą Luciano Spallettiego – rozczarowali oczekiwania zarządu.
Teraz, jak podkreśla Sky Sport DE, dyrektor sportowy Juventus, Damien Comolli, ma w planach kolejne solidne transfery latem 2026 roku, choć możliwe są już pierwsze ruchy w styczniu. Na liście nowych celów transferowych pojawił się Alex Toth, wychowanek Ferencvarosu, który otrzymuje coraz więcej pochwał od europejskich skautów.
Florian Plettenberg, znany ekspert rynku transferowego, zwraca uwagę, że Alex Toth to „nowy Szoboszlai”, nawiązując do gwiazdy Liverpoolu, Dominika Szoboszlaia. 20-latek ma jeszcze kontrakt z Ferencvarosem ważny do 2027 roku i wyceniany jest obecnie na około 15 milionów euro. Plettenberg potwierdza, że także kilka klubów niemieckich zamierza bić się o podpis młodego Węgra już latem.
Toth został włączony do pierwszego zespołu Ferencvarosu w styczniu 2024 roku.