Julian Alvarez rozmawiał z Artetą, ale odmówił przenosin do Arsenalu. Chce tylko do Barcelony
Argentyński napastnik Atletico Madryt jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza wracać do Premier League. Problem w tym, że jedyny klub, do którego chciałby trafić, jest dla niego zablokowany przez obecnego pracodawcę.
Julian Alvarez porozmawiał z Mikelem Artetą o ewentualnym transferze do Arsenalu. I powiedział: nie.
Według Davida Ornsteina argentyński napastnik Atletico Madryt odbył bezpośrednią rozmowę z menedżerem londyńskiego klubu, ale nie otworzył drzwi do przenosin na Emirates Stadium. Alvarez nie jest zainteresowany powrotem do Premier League i sam przyznaje, że obecna sytuacja go frustruje i dezorientuje.
Arsenal ze swojej strony nie zamierza inicjować formalnych negocjacji z Atletico, dopóki zawodnik nie wyrazi wyraźnej chęci dołączenia do projektu Artety. Nawet gdyby porozumienie między klubami było teoretycznie osiągalne, brak entuzjazmu ze strony piłkarza skutecznie blokuje cały proces.
Powód niechęci Alvareza jest prosty: chce trafić do FC Barcelony. To Katalonia od dłuższego czasu jest jego wymarzonym kierunkiem. Tyle że Atletico Madryt zamknęło tę ścieżkę, zarówno publicznie, jak i w rozmowach zakulisowych. Rojiblancos nie zamierzają oddawać 25-letniego napastnika bezpośredniemu rywalowi z La Liga.
Alvarez znalazł się więc w patowej sytuacji. Preferowana opcja jest niedostępna, alternatywa w postaci Arsenalu go nie przekonuje. Okno transferowe się kurczy, a Atletico naturalnie chciałoby rozwiązać kwestię przyszłości zawodnika przed jego zamknięciem. Kolejne tygodnie pokażą, czy Argentyńczyk zmieni zdanie, czy też pozostanie w Madrycie wbrew pierwotnym planom.