Grosicki rozchwytywany, ale Wieczysta odpada. Peszko wyklucza niespodziankę
Atmosfera wokół przyszłości Kamila Grosickiego robi się coraz bardziej napięta. Gwiazda Pogoni Szczecin żąda ogromnych pieniędzy za podpis nowej umowy, co spotkało się z wyraźnym sprzeciwem właściciela klubu. Kibice są podzieleni, a pojawia się nawet scenariusz zimowego rozstania. Tymczasem Sławomir Peszko rozwiewa wszelkie nadzieje na sensacyjny transfer.
Przyszłość Kamila Grosickiego w barwach Pogoni Szczecin staje pod znakiem zapytania. Wszystko przez przeciągające się rozmowy kontraktowe – skrzydłowy podobno oczekuje aż 250 tysięcy złotych miesięcznie oraz premii za podpis w wysokości dwóch milionów złotych. Jak ujawnił właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, klub nie zamierza przystać na tak wysokie warunki.
Część fanów popiera klub oraz jego politykę finansową, mniejszość staje po stronie piłkarza. Grosicki nie może być pewny miejsca w składzie na kolejny sezon, a według najnowszych doniesień nawet zimowy transfer nie jest wykluczony – trener mógłby odsunąć go od zespołu, jeśli sytuacja się nie zmieni.
W kontekście możliwego odejścia Grosickiego od razu pojawiły się spekulacje, czy nie mógłby trafić do wymarzonej przez kibiców Wieczystej. Na antenie Kanału Sportowego głos zabrał Sławomir Peszko, prywatnie bliski kolega Grosickiego i związany z Wieczystą. Stwierdził, że klub z Krakowa z pewnością marzyłby o takim wzmocnieniu, lecz temat ten jest kompletną abstrakcją.
– Ja bym chciał go sprowadzić, ale on do nas, do pierwszej ligi, na pewno nie przyjdzie, skoro chce grać na mundialu. To nonsens, rozmawianie o niczym, coś, co się na pewno nie wydarzy