Fabregas zaskakuje: Nico Paz może nie wrócić do Realu Madryt w przyszłym sezonie
„Nie wykluczam, że Nico Paz zostanie w Como na kolejny sezon” – taką deklaracją Cesc Fabregas zaskoczył kibiców Realu Madryt, którzy są przekonani o rychłym powrocie młodego Argentyńczyka na Santiago Bernabeu. Tymczasem ofensywny pomocnik rewelacyjnie radzi sobie we włoskiej lidze i jest łakomym kąskiem dla klubów z Premier League.
Zamieszanie wokół przyszłości Nico Paza nie słabnie. Zaledwie kilka miesięcy temu młody Argentyńczyk wywołał niemałe poruszenie po przenosinach do włoskiego Como, gdzie od razu stał się jednym z liderów. Jednak to jasne, że Real Madryt pilnie śledzi każdy jego ruch – w końcu już wcześniej w białych barwach pokazał się z niezłej strony, a nawet strzelił gola. Problem w tym, że konkurencja w pierwszym zespole Królewskich jest zabójcza.
Właśnie z tego powodu w Madrycie postawiono na znany tam model biznesu: sprzedajemy, ale zostawiamy sobie opcję powrotu. Real zainkasował sumę za transfer Paza, jednocześnie zachowując klauzulę wykupu, która pozwala odkupić zawodnika za kwotę 8–10 milionów euro. Jest to prawdziwa okazja, biorąc pod uwagę, że ekipy z Premier League są gotowe wyłożyć nawet 50 milionów za utalentowanego pomocnika. Dla Como to sytuacja bez wyjścia – właścicielem karty zawodnika są wprawdzie Włosi, ale każdy kolejny ruch zależy od decyzji Królewskich.
Takie posunięcie pozwala Realowi zarobić w przypadku, gdyby Paz nie sprawdził się u nich, a jednocześnie zabezpieczyć sobie gracza na przyszłość – w najgorszym razie mogą go sami wykupić i natychmiast sprzedać z dużym zyskiem. Hiszpański gigant, zdaje się, ponownie rozgrywa tę grę perfekcyjnie.
Choć wielu spodziewa się powrotu Nico do Madrytu już w przyszłym sezonie, jego obecny trener – Cesc Fabregas – nie jest tego taki pewien. Szkoleniowiec, który sam przeszedł przez akademię Barcelony, podkreśla, jak różnie mogą potoczyć się losy utalentowanych młodych graczy w wielkich klubach.
Nie wykluczam, że Nico Paz zostanie w Como także w kolejnym sezonie. Nico jest naszym graczem. Dalej wszystko zależy od drugiego klubu, ale bardzo możliwe, że pozostanie z nami.
Takie słowa z ust byłego reprezentanta Hiszpanii wyraźnie pokazują, że mimo zapisów w kontrakcie nikt nie daje Pazowi gwarancji szybkiego powrotu na Estadio Santiago Bernabeu. Wszystko wciąż zależy od decyzji Realu oraz aktualnej sytuacji kadrowej zespołu.