Yan Diomande celem Barcelony, ale konkurencja z Premier League nie odpuszcza – StolicaSportu.pl

Diomande celem Barcelony, ale konkurencja z Premier League nie odpuszcza

Camp Nou Barcelona
fot. Luis Miguel Bugallo Sánchez (Lmbuga)
Domyślna grafika
Maciek
13 grudnia 2025 09:22
2 minuty czytania

Barca marzy o wzmocnieniu skrzydła, ale nie tylko ona ma chrapkę na Yana Diomande z RB Lipsk. Niedawno Hansi Flick wskazał młodego, dynamicznego skrzydłowego jako potencjalny hit transferowy, tymczasem listę chętnych otwierają już giganci z Premier League. RB Lipsk dyktuje jednak zaporową cenę, żądając za 19-letniego napastnika co najmniej 100 mln euro.

FC Barcelona nie kryje, że chce przebudować ofensywę przed sezonem 2026/27. Klub z Katalonii celuje w trzech pozycjach: potrzebny nowy środkowy napastnik, lewonożny stoper i ktoś błyskotliwy na lewym skrzydle. Właśnie ta ostatnia rola znalazła się niedawno pod lupą Hansiego Flicka, który upatrzył sobie Yana Diomande z RB Lipsk.

Nie da się ukryć, że młody skrzydłowy szturmem podbił Bundesligę, co nie uszło uwadze Barcelony. Jak donosi Barca Universal, Klub monitoruje postępy 19-latka, wychowanka Leganes, który miałby być wymarzonym rozwiązaniem na lewą flankę.

Premier League rusza do wyścigu

Niestety, sytuacja komplikuje się z dnia na dzień. Yan Diomande jest już na celowniku kilku topowych ekip z Anglii. Florian Plettenberg wymienił wśród zainteresowanych absolutnych gigantów Premier League – Liverpool, Chelsea, Tottenham oraz Manchester City mają mieć go w notesach swoich skautów.

Co ciekawe, do tej pory nie ruszyły jeszcze oficjalne rozmowy – nie odnotowano konkretnych negocjacji ani z Barceloną, ani z żadnym z angielskich klubów. Jednak, jak podkreśla źródło, zainteresowanie jest bardzo realne, a atmosfera wokół potencjalnego transferu gęstnieje.

Warto dodać, że Yan Diomande związał się z RB Lipsk dopiero nieco ponad rok temu i obowiązuje go kontrakt do 2030 roku. Klub nie wpisał w umowie żadnej klauzuli wykupu, więc Niemcy mają całkowitą kontrolę nad negocjacjami. Jak wynika z doniesień, zamierzają żądać za swoją perełkę minimum 100 mln euro. Takie pieniądze mogą wykluczyć Barcelonę z gry – priorytetem klubu są inne pozycje, a ogromna kwota znacząco ogranicza pole działania na rynku.

Na razie jedyne, co pewne, to sympatia Hansiego Flicka do dynamicznego skrzydłowego. Jednak Anglicy zbroją się do walki i nie zamierzają odpuszczać, zwłaszcza że Diomande w tym sezonie już siedmiokrotnie trafiał do siatki i cztery razy asystował kolegom.

Źródło: Barca Universal

Wybrane dla Ciebie