Manchester City poluje na polski talent! Może pobić rekord Ekstraklasy
Oskar Pietuszewski, będący objawieniem sezonu i jednym z najbardziej obiecujących młodych piłkarzy, znalazł się na celowniku Pepa Guardioli. Manchester City gotów jest wyłożyć za Polaka aż 15 milionów euro, co może uczynić tego 17-letniego skrzydłowego najdrożej sprzedanym zawodnikiem w historii Ekstraklasy.
Oskar Pietuszewski znalazł się w samym centrum zainteresowania transferowego, a to nie byle jakiego klubu! Według doniesień serwisu TeamTalk, Manchester City prowadzony przez Pepa Guardiolę bacznie obserwuje polskiego skrzydłowego. Zainteresowanie ze strony Obywateli faktycznie nie pojawiło się z przypadku – ich skauci niejednokrotnie przyglądali się reprezentantowi Polski do lat 21 podczas ligowych spotkań.
Tego typu ruch może być głośnym echem nie tylko w kraju, ale i w całej Europie. Pietuszewski, który niedawno zajął czwarte miejsce w globalnym rankingu najbardziej perspektywicznych graczy do lat 18 według CIES Football Obs, mijając tylko takich zawodników jak Gilberto Mora, Ibrahim Mbaye czy Konstantinos Karetsas, właśnie puka do światowej czołówki.
Pytanie o zainteresowanie innych gigantów Europy pojawia się właściwie automatycznie – Pietuszewskiego obserwuje bowiem również FC Barcelona, a do tego Arsenal i Chelsea też nie zamierzają odpuścić. Jednak, jak podaje TeamTalk, najmocniej zareagował Manchester City. W raportach skautów angielskiego klubu aż roi się od pochwał dla 17-latka, a klub Guardioli jest skłonny zapłacić za transfer nawet 15 milionów euro.
Nie da się ukryć, że to kwota, która robi wrażenie – w przypadku dojścia do transakcji, Pietuszewski może zostać najdrożej sprzedanym piłkarzem w historii Ekstraklasy. Do tej pory trudno było sobie wyobrazić tak wielki transfer z Jagiellonii Białystok, a jednak – młody Polak już teraz notuje 29 występów w tym sezonie, z trzema bramkami i trzema asystami na koncie.
Otoczenie zawodnika podkreśla, że kluczowa przy zmianie klubu może być nie tylko suma odstępnego, ale przede wszystkim możliwość regularnej gry w pierwszym składzie. Mimo głośnych nazw, Pietuszewski może rozważyć klub, w którym otrzyma więcej minut już na początku przygody za granicą.