Barcelona obserwuje rewelację Bundesligi
Barca coraz mocniej rozgląda się za wzmocnieniami na kolejny sezon, a wśród kandydatów znalazł się Said El Mala – 19-letni skrzydłowy FC Koeln, który przebojem wdarł się do Bundesligi.
FC Barcelona nie zwalnia tempa w poszukiwaniu wzmocnień na sezon 2025/26, a na liście priorytetów pojawiło się nowe nazwisko – Said El Mala, nastoletni skrzydłowy z FC Koeln, który zawojował Bundesligę.
Młody Niemiec algierskiego pochodzenia błyszczy w pierwszym sezonie na niemieckich boiskach. Ma już 12 ligowych występów, w których cztery razy trafił do siatki i dorzucił dwie asysty. Tak szybko zdobył uznanie, że Julian Nagelsmann postanowił powołać go do seniorskiej kadry Niemiec podczas listopadowego okienka reprezentacyjnego. Eksplozja jego talentu nie mogła przejść niezauważona przez europejskie potęgi transferowe.
Wśród nich znalazła się Barcelona. Jak zdradzają źródła hiszpańskie, zdecydowane ruchy transferowe uzależnione są od przyszłości Roberta Lewandowskiego. Gdyby polski napastnik rozstał się z Barcą, to władze klubu zawężą listę priorytetów do napastników. W kontekście potencjalnych wzmocnień w stolicy Katalonii regularnie padają nazwiska Juliana Alvareza, Serhou Guirassy'ego czy Harry'ego Kane'a. Jednak coraz głośniej mówi się o Saidzie El Mali jako świeżej opcji na lewe skrzydło.
Lewa flanka wciąż wymaga rozstrzygnięcia. Marcus Rashford, wypożyczony z Manchesteru United, błyszczy w barwach Blaugrany statystykami – zarówno bramkami, jak i asystami. Problem tkwi w negocjacjach: angielski klub nie zamierza udzielać kolejnej „pożyczki” i domaga się konkretnej kwoty za definitywny transfer Anglika. Przy scenariuszu, w którym Rashford miałby wrócić do Premier League, w Barcelonie szykują już alternatywy.
Said El Mala urośnie do rangi realnego konkurenta na tę pozycję. Według informacji „Sport”, sztab szkoleniowy z Hansim Flickiem na czele śledzi szczegółowo rynek niemiecki i nie przeoczył narodzin nowej gwiazdy w Kolonii. Co ciekawe, El Mala mierzy aż 1,90 m – na skrzydłowego to niestandardowy atut. Jego obecna wycena sięga już 30 mln euro, a rosnąca liczba chętnych klubów może poważnie zaostrzyć transferową grę.
W Kolonii coraz trudniej uwierzyć, by udało się utrzymać tak utalentowanego zawodnika na kolejny sezon – drużyna balansuje wokół środka tabeli, ale potencjał El Mali już dostrzegają nie tylko skauci Barcelony, lecz także inne czołowe europejskie zespoły.