Alvarez opuścił trening Atletico. Transferowe zamieszanie trwa
Przyszłość Juliana Alvareza w Atletico Madryt wisi na włosku. Argentyńczyk nie pojawił się na środowym treningu, a do zamknięcia okna transferowego pozostają zaledwie dni.
Jeden mecz na dwa możliwe, wejście z ławki, zero minut w wyjściowym składzie. Statystyki Juliana Alvareza na starcie sezonu 2025/26 mówią więcej niż jakiekolwiek doniesienia transferowe.
Argentyńczyk nie pojawił się na środowym treningu Atletico Madryt. Jak podał dziennikarz Ruben Uria, powodem były dolegliwości żołądkowe po ciężkiej nocy. Tło tych problemów zdrowotnych pozostaje niejasne, ale zbieżność czasowa z transferowym zamieszaniem wokół 26-latka jest trudna do zignorowania.
Liczby pokazują skalę problemu. W dotychczasowych dwóch kolejkach ligowych Alvarez zagrał wyłącznie w spotkaniu z Villarrealem, pojawiając się na boisku dopiero w drugiej połowie. To radykalna zmiana w porównaniu z poprzednim sezonem, kiedy był jednym z kluczowych ogniw ofensywy Diego Simeone.
Alvarez od dłuższego czasu sygnalizuje chęć odejścia. Głównym kierunkiem jest Barcelona, która aktywnie poszukuje napastnika. Rozmowy między klubami utknęły jednak w martwym punkcie, bo Atletico nie zamierza wzmacniać bezpośredniego rywala w walce o mistrzostwo. Oprócz katalońskiego klubu zainteresowanie napastnikiem wykazuje Arsenal.
Sobotni mecz z Sevillą będzie testem zarówno sportowym, jak i politycznym. Jeśli Alvarez ponownie nie znajdzie się w kadrze meczowej, będzie to już drugi z trzech spotkań, w których sztab Atletico poradzi sobie bez niego. Dla Simeone to sygnał, że drużyna musi funkcjonować niezależnie od przyszłości Argentyńczyka.
Okno transferowe w czołowych europejskich ligach zamyka się 1 września. Do tego czasu sytuacja Alvareza powinna się wyjaśnić.