Standard Liège chce sprowadzić Andiego Zeqiriego z Widzewa Łódź

Belgijski klub chce sprowadzić napastnika Widzewa Łódź

Andi Zeqiri
fot. Martyna Kowalska/widzew.com
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
26 sierpnia 2026 13:28
3 minuty czytania

Belgijski Standard Liège prowadzi rozmowy w sprawie pozyskania szwajcarskiego napastnika, który w sezonie 2024/25 był wypożyczony do tego klubu z KRC Genk. Nowy dyrektor sportowy Widzewa jasno dał do zrozumienia, że Zeqiri nie mieści się w planach łódzkiego zespołu.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Standard Liège zamierza ściągnąć Andiego Zeqiriego z powrotem. Jak poinformował dziennikarz Sacha Tavolieri, Rouches nawiązali już rozmowy w sprawie sprowadzenia szwajcarskiego napastnika, który miałby zastąpić odchodzącego Dennisa Eckerta Ayensę.

Dla 26-letniego reprezentanta Szwajcarii byłby to powrót do dobrze znanego miejsca. Sezon 2024/25 Zeqiri spędził właśnie na wypożyczeniu w Standardzie, gdzie został najlepszym strzelcem drużyny z dorobkiem 10 trafień. Ten pobyt — udany zarówno pod względem statystyk, jak i relacji z otoczeniem klubu — sprawia, że pomysł ponownego ściągnięcia napastnika wydaje się logiczny.

Problem w tym, że Zeqiri ma z Widzewem Łódź kontrakt obowiązujący aż do czerwca 2029 roku. Podpisał go we wrześniu 2025 roku, przechodząc do łódzkiego klubu z KRC Genk. Cztery lata umowy to w teorii mocna pozycja negocjacyjna dla RTS-u, ale w praktyce sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Przygoda Szwajcara z Ekstraklasą okazała się rozczarowująca. W 24 meczach ligowych w sezonie 2025/26 zdobył zaledwie jedną bramkę i jedną asystę — liczby dalekie od oczekiwań wobec zawodnika z doświadczeniem w Premier League, Bundeslidze i belgijskiej ekstraklasie.

Nowy dyrektor pionu sportowego Widzewa Łukasz Masłowski, który oficjalnie objął stanowisko 10 sierpnia, podczas prezentacji nie pozostawił wątpliwości co do przyszłości napastnika. „Na tę chwilę, w oczach trenera, nie jest piłkarzem, który może sportowo pomóc tej drużynie. Ma ważny kontrakt, który musimy respektować, ale w ocenie sztabu i pionu sportowego to osoba, z którą nie widzimy dziś budowy projektu” — powiedział 45-letni menedżer. Masłowski dodał, że w identycznej sytuacji znajduje się Pape Meissa Ba.

Sam ton wypowiedzi — „szukam humanitarnych rozwiązań”, „chciałbym, żeby dwie strony znalazły etyczne porozumienie” — sugeruje, że ekipa z Łodzi jest otwarta na negocjacje, o ile warunki będą akceptowalne. 

Dla Standardu Liège Zeqiri to profil dobrze rozpoznany: napastnik z międzynarodowym CV, który już udowodnił, że potrafi strzelać w belgijskiej lidze. Jego kariera — od akademii Lausanne-Sport, przez młodzieżówkę Juventusu, Brighton, wypożyczenia do Augsburga i FC Basel, aż po Genk i Standard — pokazuje gracza, który najlepiej funkcjonował w konkretnych środowiskach. W Bazylei trafił 11 razy w sezonie 2022/23, w Standardzie rok później — 10 razy.

Łódzki klub stoi więc przed dylematem typowym dla transferów zawodników z długimi kontraktami i słabą formą. Zeqiri jest aktywem księgowym — czteroletnia umowa gwarantuje, że Widzew może żądać kwoty odstępnego. Sportowo jednak piłkarz nie dostarcza wartości, a utrzymywanie go w kadrze generuje koszty bez perspektywy poprawy. Każda oferta, nawet niższa od pierwotnych oczekiwań, może okazać się pragmatycznym wyjściem.

Rozmowy między Standardem a łodzianami są na wczesnym etapie. Tavolieri pisze o „pourparlers” — wstępnych negocjacjach mających zbadać możliwość przeprowadzenia transferu. Forma transakcji — wypożyczenie, transfer definitywny czy rozwiązanie z klauzulą — pozostaje na razie otwarta.

Źródła: Sacha Tavolieri, Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie