Milan szuka wzmocnień: Sule z Dortmundu i Disasi z Chelsea na liście życzeń – StolicaSportu.pl

AC Milan na tropie: Disasi i Sule celami na styczeń

Axel Disasi
fot. Ksiamon (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
21 grudnia 2025 09:26
2 minuty czytania

Defensywa AC Milan wymaga natychmiastowego wzmocnienia, a klub już rozgląda się za konkretnymi kandydatami. Po rezygnacji z powrotu Thiago Silvy, na radarze znalazł się duet obrońców z głośnych klubów: Axel Disasi z Chelsea oraz Niklas Sule z Borussii Dortmund. Obaj piłkarze mogą być dostępni już w styczniu.

Defensywa AC Milan w ostatnich tygodniach nie napawa optymizmem. Jedyny realny zmiennik, Koni De Winter, nie potrafi przekonać trenerów i kibiców, a ambicje Rossonerich sięgają nie tylko walki o miejsce w czołówce Serie A, ale i marzeń o Scudetto. To sprawia, że klub mocno rozgląda się za solidnym stoperem już w styczniu – i wbrew wcześniejszym doniesieniom, do Mediolanu na pewno nie wróci Thiago Silva. Jak podaje Gazzetta dello Sport, opcja z powrotem doświadczonego Brazylijczyka przestała być aktualna.

W poszukiwaniach nowego lidera defensywy przewinęło się ostatnio wiele nazwisk. Jednak teraz największą uwagę wzbudzają dwie świeże kandydatury. O ile wcześniej mówiło się o powrocie Thiago Silvy, tak dziś klub skupia się na piłkarzach w zupełnie innym momencie kariery. Przede wszystkim Niklas Sule – obrońca Borussii Dortmund – odgrywa teraz pierwsze skrzypce w spekulacjach transferowych. Niemiec w obecnym sezonie tylko trzykrotnie zaczynał mecz w podstawowym składzie swojej drużyny. Jego kontrakt z BVB wygasa już latem, co z automatu czyni go atrakcyjniejszym łupem dla klubów szukających okazji w styczniu. Problem? Sule zarabia aż 6 milionów euro rocznie, więc nawet zgoda piłkarza na obniżkę pensji nie zrobi z tej transakcji taniej imprezy.

Alternatywą na środku obrony pozostaje Axel Disasi z Chelsea. Angielski klub określany jest we włoskiej prasie jako „przyjacielski”, a sam Disasi już latem pojawiał się w kontekście przenosin na San Siro. Francuz – mający 27 lat – wypada w oczach włodarzy Milanu na czoło wyścigu właśnie teraz, gdy sytuacja kadrowa The Blues sprzyja rozmowom o transferach, zwłaszcza tych dotyczących mniej wykorzystywanych zawodników.

Źródło: SempreMilan

Wybrane dla Ciebie