Chelsea nie może sprzedać Disasiego mimo atrakcyjnej oferty. Ogranicza ich FIFA
Szokujące kulisy sytuacji Axela Disasiego na Stamford Bridge. Mimo że Chelsea otrzymała konkretną ofertę transferu, przepisy FIFA zablokowały całą operację. Francuski obrońca, wcześniej zesłany do słynnej 'bomb-squad', jest zmuszony czekać na rozwiązanie, choć Roma jest mocno zainteresowana. Ekipa ze Stamford Bridge, nawet gdyby chciała, nie może go wypożyczyć za granicę – limit już wykorzystany.
Niewielu spodziewało się, że Axel Disasi utknie w Chelsea na dłużej. Jeszcze w poprzednim sezonie został odsunięty od zespołu i umieszczony w tzw. 'bomb-squad', gdzie, jak podaje Metro, był zmuszony trenować osobno, jeść w samotności i korzystać z osobnych toalet – razem z Raheemem Sterlingiem. Wszystko wskazywało na to, że 27-letni Francuz nie wróci już do pierwszej drużyny "The Blues".
Disasi trafił do Londynu z Monaco za 38 milionów funtów, ale nie zdołał się zaaklimatyzować, a Enzo Maresca jasno dał do zrozumienia, że nie widzi go w składzie. Obrońca został nawet wypożyczony do Aston Villi, by na koniec sezonu powrócić do macierzystego klubu. Przez chwilę wydawało się, że sytuacja się nie zmieni – mimo zainteresowania ze strony m.in. West Hamu oraz Crystal Palace, żaden transfer nie doszedł do skutku.
Zaskakujący zwrot nastąpił latem, kiedy Disasi – jak wynika z najnowszych doniesień – ponownie został włączony do treningów z pierwszym zespołem. Sztab trenerski chwali jego profesjonalizm oraz pozytywny wpływ na młodzież z akademii. Mimo to dyspozycja pozostaje jasna: Francuz nadal jest przeznaczony do sprzedaży, a na liście zainteresowanych pojawiły się takie kluby jak Roma czy Lyon.
Jak informuje BBC Sport, to właśnie Roma najkonkretniej stara się o wypożyczenie Disasiego. Sam piłkarz chętnie wyjechałby za granicę, jednak całą operację blokują przepisy FIFA. Regulacje wprowadzone przez federację pozwalają na jednoczesne wypożyczenie tylko sześciu zawodników zagranicznych (nie licząc wychowanków), a Chelsea wyczerpała już ten limit. W zestawieniu wypożyczonych znaleźli się m.in. Nicolas Jackson, który tymczasowo zasilił Bayern Monachium, oraz trzech graczy przesłanych do Strasbourga.
Efekt? "Jeśli Disasi ma odejść z zachodniego Londynu do klubu spoza Anglii w styczniu, musi stać się to na zasadzie transferu definitywnego" – informuje źródło. Jedyną furtką pozostaje scenariusz, w którym Chelsea skróci jedno z dotychczasowych wypożyczeń lub wyśle obrońcę do ligowego rywala na Wyspach.
Włosi muszą się teraz zastanowić, czy będą kontynuować starania o Disasiego w zimowym oknie, choć i tak "The Blues" niemal na pewno nie odzyskają choćby połowy zainwestowanej w niego kwoty. Chelsea pozostało trzy i pół roku kontraktu z Francuzem, ale działa dziś bardziej jak sklep z przecenami niż klub dyktujący warunki.