Wisła Kraków przegrywa z Bruk-Bet Termalicą w sparingu – zwrot akcji i lekcja pokory – StolicaSportu.pl

Siedem goli w sparingu Wisły, która przegrywa z Bruk-Betem

Jordi Sanchez
fot. Zmphotos, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Leon
27 czerwca 2026 13:21
3 minuty czytania

W meczu sparingowym w Woli Chorzelowskiej Wisła Kraków dała się zaskoczyć Bruk-Bet Termalice Nieciecza, przegrywając 3:4. Zespół Mariusza Jopa przegrywał już różnicą trzech bramek, jednak zdołał wyrównać. Ostatnie słowo należało jednak do „Słoni”.

Krakowianie, którzy ruszyli z letnimi przygotowaniami pod wodzą Mariusza Jopa, na boisku w Woli Chorzelowskiej wystawili kilka nowych twarzy. W bramce zameldował się Marcel Łubik, wypożyczony z Augsburga, zadebiutował też nowy, francuski obrońca.

Bruk-Bet również postawił na ewolucję – po raz pierwszy barwy „Słoni” przywdzieli Albert Zarówny, Maciej Jaroszewski, Oliwier Sławiński i Patryk Olejnik. Tymczasem były bramkarz gości, Miłosz Mleczko, znalazł nowy klub – Odra Opole.

Obie drużyny zaczęły ostrożnie, ale pierwszy bardzo groźny atak przeprowadzili gracze z Niecieczy. Po dograniu Krzysztofa Kubicy w pole karne, Kamil Zapolnik wyprzedził defensora Wisły i został powalony przez Łubika. Sędzia bez zawahania wskazał na jedenasty metr, a poszkodowany sam pewnie zamienił rzut karny na prowadzenie dla gości.

Wisła próbowała szybko odpowiedzieć – uderzał Federico Duarte, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym. Kolejne okazje mieli Damian Mikulec oraz znów Duarte, lecz bramkarz Bruk-Betu był czujny. Najbliżej był Mariusz Kutwa, który huknął z szesnastu metrów, ale po świetnej paradzie golkipera znów skończyło się tylko kornerem.

Druga odsłona zaczęła się od prawdziwego szturmu Niecieczan. Po wrzutce w pole karne Oliwier Sławiński z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki podwyższając wynik na 2:0. Dziesięć minut później Wojciech Jakubik zagrał z prawej strony, a całą akcję zamknął z bliska Dominik Biniek – było już 3:0 dla Bruk-Betu.

I wtedy „Biała Gwiazda” wreszcie się przebudziła. Najpierw kapitalny strzał zza pola karnego oddał James Igbekeme, a futbolówka zatrzymała się dopiero pod poprzeczką. Dosłownie chwilę później Jordi Sanchez (na zdjeciu) wykorzystał świetne dośrodkowanie, głową zmniejszając straty Wisły do jednej bramki. Krakowianie poszli za ciosem, coraz groźniej atakując. Po rzucie rożnym piłkę musnął Raoul Giger, a ta w przedziwny sposób wpadła do bramki – zrobiło się 3:3.

Końcówka spotkania znów należała jednak do spadkowicza z ekstraklasy. W 85 minucie Radu Boboc ruszył prawym skrzydłem i precyzyjnie dograł na dalszy słupek. Ivan Durdov sfinalizował akcję, nie dając szans golkiperowi Wisły. Ostatnią szansę miał jeszcze Igbekeme, lecz tym razem zabrakło precyzji.

Warto zaznaczyć, że do zespołu z Reymonta dołączył Eric Lira Fernandez – Hiszpan, który będzie wspierał sztab Mariusza Jopa jako asystent odpowiedzialny za indywidualny rozwój piłkarzy.

27 czerwca 2026, godz. 10:00, Rado Resort, Wola Chorzelowska 56B

Wisła Kraków – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:4 (0:1)
0:1Zapolnik 13-karny
0:2 Sławiński 54
0:3 Biniek 63
1:3 Igbekeme 65
2:3 Sanchez 68
3:3 Giger 74
3:4 Durdov 86

WISŁA KRAKÓW: Łubik - Krzyżanowski, Kutwa, Biedrzycki, Mikulec - Carbo, Duda - Bozić, Duarte, Kuziemka – Tokarczyk.
II połowa: Letkiewicz – Baniowski, Maisonneuve, Uryga, Giger – Igbekeme, Cymabliuk – Staszak, Omić, Plewiński – Sanchez.

BRUK-BET: Chovan - Zarówny, Opanasenko Dombrowskyj, Jaroszewski -Hilbrycht, Guerrero, Kurzawa, Kubica, Jimenez - Zapolnik.
II połowa: Greliak – Olejnik, Masoero, Kozik, K. Surowiec – Boboc, Biniek, Sławiński, Ambrosiewicz, Jakubik – Durdov

Źródło: Gazeta Krakowska

Wybrane dla Ciebie