Isak Hien kontuzjowany. Kończy udział w mundialu
Chwila zwycięstwa okazała się dla Szwedów momentem bólu: podczas meczu z Japonią Isak Hien, kluczowy defensor, musiał opuścić murawę w pierwszej połowie. Nowe doniesienia od Gianluki Di Marzio jasno wskazują: Szwed nie wróci na boiska tego mundialu. Selekcjoner Graham Potter nie kryje rozczarowania utratą filaru defensywy – nie tylko na murawie, lecz także poza nim. Hien wraca teraz do Bergamo na badania, a drużyna zmuszona jest walczyć dalej bez swojego lidera.
Piątkowy remis między reprezentacją Szwecji a Japonią (1:1) miał gorzki posmak dla Skandynawów. Chociaż cztery punkty w grupie pozwoliły drużynie Grahama Pottera awansować do 1/16 finału, radość została mocno przyćmiona przez dramatyczny zwrot wydarzeń.
Właśnie wtedy, gdy wydawało się, że Szwedzi mają wszystko pod kontrolą, ich obrona posypała się w 37. minucie. Isak Hien, lider linii defensywnej, doznał poważnego urazu i musiał opuścić boisko. Oczekiwanie na wieści o stanie zdrowia zawodnika narastało, aż w końcu nowe informacje przekazał Gianluca Di Marzio: mundial dla 27-letniego stopera dobiegł końca.
Bramka Hiena w tych mistrzostwach wydawała się tylko kwestią czasu, ale los miał inne plany. Defensor nie poleci już z ekipą do kolejnej rundy – zamiast tego powraca do Bergamo, gdzie czekają go kolejne dokładne badania. Tych kilka zdań wystarczyło, by nagle w szwedzkiej kadrze zapanował niepokój.
Do dramatycznych okoliczności odniósł się selekcjoner szwedzkiej reprezentacji, Graham Potter, cytowany przez Di Marzio. Podkreślił, że strata Hiena to wielki cios zarówno dla drużyny, jak i samego zawodnika:
To naprawdę smutne zarówno dla Isaka, jak i dla nas. Jest kluczowym zawodnikiem naszej drużyny i bardzo ważną postacią dla zespołu - zarówno na boisku, jak i poza nim. Zakończenie mistrzostw świata w taki sposób, z powodu kontuzji, jest bardzo przykre. Będziemy go wspierać najlepiej, jak potrafimy. To trudny moment dla niego, ale jestem pewien, że wróci jeszcze silniejszy.