Zirkzee nie chce opuszczać Manchesteru. Roma z problemami w ataku
Roma trzyma się w czołówce Serie A, ale jej ofensywa wyraźnie rozczarowuje. Władze klubu upatrywały ratunku w Joshua Zirkzee, planując jego transfer zimą. Nagle sytuacja się odwróciła. Według TalkSport holenderski napastnik ma ochotę zostać w Manchesterze United, gdzie wreszcie pokazuje, na co go stać.
Choć Roma zgromadziła już 27 siedem punktów i tylko jedno oczko dzieli ją od lidera ligi, pod jednym względem jej gra ewidentnie szwankuje. Ofensywa rzymskiego klubu nadal pozostawia wiele do życzenia, a Gian Piero Gasperini jak dotąd nie zdołał znaleźć ustawienia, które pozwoliłoby przełamać niemoc pod bramką rywali.
To nie przypadek, że dyrektorzy Romy śledzili sytuację Joshuy Zirkzee. Napastnik, którego w styczniu widziano w barwach Giallorossich, jeszcze niedawno wydawał się idealnym kandydatem do wzmocnienia pierwszej linii. Jednak, jak donosi TalkSport, Holender zmienił plany.
Zirkzee, będąc własnością Manchesteru United, długo grzał ławkę rezerwowych. Ale kiedy na skutek kontuzji Sesko i Cunhy otworzyła mu się droga do pierwszego składu, zaczął wreszcie trafiać do siatki. Powrót do formy po dłuższym zastoju sprawił, że coraz poważniej myśli o pozostaniu na Old Trafford.
Jak informuje TalkSport, „Zirkzee jest teraz zdeterminowany, by zostać w Anglii”, co dla Romy oznacza spore zamieszanie. Klubowi nie pozostaje już tak szeroki wybór, a ostateczny transfer Holendra wydaje się obecnie bardzo trudny do przeprowadzenia.
Opiekun United, Ruben Amorim, docenia jego wkład i, jak się wydaje, zamierza dalej stawiać na niego w nadchodzących spotkaniach. Trudno się dziwić, bo przy okazji urazów kolegów po fachu Zirkzee idealnie wykorzystał swoją szansę.
Nie jest jeszcze przesądzone, że zimowe okno transferowe nie przyniesie żadnej niespodzianki, ale nagła zmiana stanowiska piłkarza wyraźnie komplikuje plany Giallorossich. Rzymscy decydenci muszą szybko znaleźć alternatywne rozwiązanie, bo stagnacja w ataku oraz frustracja Gasperiniego skutecznie podkopują szanse drużyny na mistrzowski tytuł.