Zalewski pod ostrzałem kibiców Romy. Transparenty i oskarżenia o zdradę
„Wiedzieliśmy, że byłeś szpiegiem — zdrada przyjaciela to hańba” — taki napis powitał przed Koloseum Nicolę Zalewskiego. Polski zawodnik, wychowanek AS Romy, znalazł się nagle w ogniu krytyki rzymskich kibiców, którzy nie zamierzają zapomnieć ani nagłej zmiany klubów, ani rzekomych problemów poza boiskiem.
Nicola Zalewski od początku bieżącego roku był bohaterem dwóch głośnych transferów. Najpierw wypożyczony z AS Romy trafił do Interu Mediolan, a następnie, po błyskawicznej odsprzedaży przez Nerazzurrich, zameldował się w szeregach Atalanty Bergamo. To właśnie tam, u boku Gasperiniego, wyrósł na jeden z filarów drużyny.
Wychowanek Romy jeszcze niedawno, za kadencji Jose Mourinho, mógł liczyć na pełne zaufanie zarówno trenera, jak i kibiców. Nie bez powodu „The Special One” chętnie dawał mu szansę na murawie, podkreślając dojrzewanie Polaka. Jednak czas w Rzymie minął, teraz stadion Olimpico i trybuny żyją innymi emocjami.
W ostatnich dniach, akurat w sercu Wiecznego Miasta, fani Giallorossich pokazali, że pamiętają nie tylko boiskowe występy Zalewskiego. Przed słynnym Koloseum wywiesili transparent z mocnym przesłaniem: „Wiedzieliśmy, że byłeś szpiegiem… Zalewski, zdrada przyjaciela to hańba”. Sformułowanie „szpieg” kierowane jest pod adresem Polaka, sugerując wyciekanie informacji z szatni do mediów, podczas gdy druga część hasła odnosi się do życia prywatnego – domniemanego romansu z partnerką innego piłkarza.