Piotr Zieliński prowadzi Inter do zwycięstwa. Piękny gol Polaka
Już w pierwszej połowie meczu Interu Mediolan z Bologną to Piotr Zieliński wprawił widownię w osłupienie, trafiając do siatki i otwierając wynik spotkania. Polak, wygrywając rywalizację o skład, pokazał, że wie jak błyszczeć na wielkiej scenie Serie A. To jednak nie wszystko, bo po jego golu rozpoczęło się prawdziwe show gospodarzy.
Ostatni mecz kolejki Serie A wzbudził niemałe emocje, a wszystko przez popis Piotra Zielińskiego. Inter Mediolan, lider włoskiej ekstraklasy, podejmował Bolognę w starciu ekip aspirujących do gry w europejskich pucharach. Gospodarze nie tylko podtrzymali serię zwycięstw, ale też idealnie odegrali się na rywalu za niedawną porażkę w półfinale Superpucharu Włoch.
Zieliński, który od końcówki zeszłego roku coraz pewniej wchodzi do pierwszego składu Interu, znów zameldował się w podstawowej jedenastce. Pomocnik ten pokonał konkurentów w środku pola – Henricha Mchitarjana i Petara Sucicia – i wsparł duet Hakan Calhanoglu – Nicolo Barella.
W 39. minucie Zieliński napisał pierwszy rozdział tego wieczoru. Akcję rozprowadził Lautaro Martinez, który minął kilku defensorów Bolonii i podał do Polaka, a ten wypalił z linii pola karnego, otwierając wynik meczu.
Dwa dotychczasowe gole i asysta wystarczyły, by Zieliński w kanadyjskiej klasyfikacji Serie A zrównał się z Adrianem Benedyczakiem z Parmy oraz Nicolą Zalewskim występującym w Atalancie. Jego wcześniejsze trafienie padło w boju z Hellasem Werona, więc obecny błysk pokazuje, że Polak złapał właściwy rytm.
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋 🇵🇱 PIOTRA ZIELIŃSKIEGO ⚽😍
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) January 4, 2026
Potężne uderzenie w pierwsze tempo i piłka w siatce! 🎯 Ależ forma reprezentanta Polski! 🔝 #włoskarobota 🇮🇹 pic.twitter.com/z4Fk8gj9se
Do przerwy wynik 1:0 pozwalał rozkręcać się Interowi, a po zmianie stron gospodarze wrzucili wyższy bieg. W 48. minucie ponownie zamieszał Lautaro Martinez, tym razem kończąc dogranie Hakana Calhanoglu z narożnika boiska. Dziesiąte trafienie Argentyńczyka w tym sezonie Serie A umocniło go na czele klasyfikacji strzelców.
Wraz z upływem czasu przewaga gospodarzy rosła. W 74. minucie Marcus Thuram postawił kropkę nad i, podwyższając na 3:0 po akcji ofensywnej z udziałem kolegów z ataku. Bologna odpowiedziała honorowym trafieniem w 83. minucie – Santiago Castro skorzystał z dośrodkowania Charalamposa Lykogiannisa z rzutu wolnego. Szybko odnalazł się w polu karnym, urwał się defensorom i został jedynym tego dnia, który pokonał Yanna Sommera.
Bramkarz gości został bez szans dopiero pod sam koniec, a sam pojedynek nie był pomyślny także dla Łukasza Skorupskiego. Polskiego golkipera zabrakło poza kadrą z powodu urazu – jego absencja, według medialnych prognoz, potrwa jeszcze dwie kolejki.
Inter Mediolan – Bologna FC 3:1 (1:0)
1:0 Piotr Zieliński 39
2:0 Lautaro Martinez 48
3:0 Marcus Thuram 74
3:1 Santiago Castro 83