Piotr Zieliński odradza się w Interze Mediolan. Kluczowy dla pomocy mistrzów Włoch
Jeszcze niedawno wydawało się, że Piotr Zieliński może nie spełnić oczekiwań w Interze Mediolan, a częste problemy zdrowotne i przeciętna dyspozycja stawiały go na bocznym torze. Tymczasem polski pomocnik wrócił na salony Serie A – pod wodzą Cristiana Chivu stał się ważnym piłkarzem Nerazzurrich i mocno zamieszał w układzie sił w pomocy. Ostatni mecz to esencja tej przemiany: gol Zielińskiego otworzył wynik i „ustawił” pewne zwycięstwo mediolańczyków.
Piotr Zieliński długo nie mógł odnaleźć się po transferze do Interu Mediolan. Pierwsza kampania na San Siro okazała się dla niego pasmem rozczarowań — raził brakiem regularności i omijały go poważniejsze szanse w wyjściowej jedenastce.
Sky Sport, cytowany przez włoski portal FCInter1908, podkreślił, że ubiegły sezon Zielińskiego w barwach mistrzów Włoch był pełen niewiadomych: utrata formy, kłopoty zdrowotne, a Simone Inzaghi właściwie z niego nie korzystał. Z tego powodu coraz mocniej mówiło się o możliwym rozstaniu z Mediolanem przed końcem kontraktu.
Cristian Chivu, przejmując stery w Interze na początku sezonu 2025/26, ewidentnie dał Polakowi nowy bodziec. Nagle Zieliński zaczął trafiać do składu częściej, a co ważniejsze — swoją postawą na boisku przykuł uwagę nie tylko szkoleniowca, ale i kibiców.
Przebudzenie widać było jak na dłoni podczas ostatniego meczu ze Bologną, kiedy Zieliński wpakował piłkę do siatki efektownym strzałem, dając prowadzenie Interowi na samym początku spotkania. To już drugi gol Polaka w tej kampanii ligowej, a jego rola nie ogranicza się jedynie do liczb.
Jak czytamy w SempreInter, Zieliński imponuje wszechstronnością, wyczuciem taktycznym i kreatywnością — jego gra to zupełnie inne oblicze niż jeszcze rok temu. Chivu docenia również fakt, że Polak potrafi odnaleźć się na kilku pozycjach i nie boi się podejmować trudnych decyzji w środku pola.
Wydaje się, że Zieliński stał się zawodnikiem, na którego w Interze liczono jeszcze poprzedniego lata.