Milan nie zagra z Como w Australii! Kulisy zaskakującej decyzji
Wydawało się, że wielki mecz AC Milan – Como po raz pierwszy trafi na drugi koniec świata, ale ostatni zwrot akcji zburzył te plany. Właśnie doniesiono, że spotkanie nie odbędzie się w australijskim Perth, mimo deklaracji i długich negocjacji. Wszystko przez nieoczekiwane warunki stawiane przez Azjatycką Konfederację Piłkarską.
Jeszcze niedawno wydawało się, że starcie AC Milan – Como rozgrzeje kibiców w australijskim Perth. Klub, władze Serie A i Azjatycka Konfederacja Piłkarska dosłownie rozgrywały polityczne szachy, w których nagroda miała być historyczna: ligowy mecz na innym kontynencie. Teraz wszystko wskazuje na to, że spektakl jednak nie dojdzie do skutku.
Jak podaje La Gazzetta dello Sport oraz MilanNews, negocjacje prowadzone w ostatnich tygodniach praktycznie upadły, choć pierwotnie były już blisko finalizacji. Milan i władze ligi do samego końca próbowały przeforsować komercyjny pomysł przeniesienia ligowej rywalizacji na Antypody. Największym problemem okazały się warunki postawione przez Azjatycką Konfederację Piłkarską: całość spotkania miałaby podlegać wytycznym federacji azjatyckiej, z własnymi arbitrami na czele.
Kulisy nieudanych rozmów
Ostatni akt negocjacyjnego dramatu miał miejsce tuż przed półfinałem Superpucharu Włoch, kiedy prezes Serie A Carlo Simonelli publicznie deklarował, że mecz „zostanie rozegrany w Perth 8 lutego” i powoływał się na owocne rozmowy z szefem FIFA. Właśnie wtedy okazało się, że warunki AFC są znacznie surowsze, niż oczekiwano. Kluczową kwestią stał się wybór sędziów, których musiano wyłonić wyłącznie spośród arbitrów azjatyckich – łącznie z obsadą VAR. Serie A była gotowa ustąpić, co Simonelli tłumaczył, że „mamy pełne zaufanie do naszych arbitrów, ale damy szansę tym z Azji”, powołując się na rozmowę z Pierluigim Colliną, szefem Komisji Sędziowskiej FIFA.
Na tym jednak lista wymagań się nie skończyła. AFC nieco podciągnęła poprzeczkę, licząc na dodatkowe ustępstwa, na które kluby oraz władze ligi nie mogły się już zgodzić. Ostatecznie, jak relacjonują włoskie źródła, rozmowy utknęły w martwym punkcie. W ciągu kilku dni ma pojawić się oficjalny komunikat od Serie A, potwierdzający fiasko historycznego projektu.