Milan niepewny Suzuki – Japoński bramkarz nie zachwycił przeciwko Parmie – StolicaSportu.pl

Milan bez pewności co do Suzuki. Bramkarz nie przekonuje po meczu z Parmą

AC Milan
fot. Saggittarius A (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
9 listopada 2025 22:14
2 minuty czytania

Emocje na Stadio Tardini sięgnęły zenitu, ale nie ma pewności, czy Milan rzeczywiście znalazł następcę Mike'a Maignana. Japoński golkiper Parmy – Zion Suzuki – przyciąga uwagę sportowego świata, lecz jego występ przeciwko mediolańczykom obnażył słabości. Władze Milanu obserwowały go na trybunach, lecz ze stadionu wyszły raczej z pytaniami niż odpowiedziami.

Spotkania Parmy z Milanem na Stadio Tardini rzadko bywają przewidywalne. Bramkarze po obu stronach mieli w tym starciu sporo pracy, ale trudno powiedzieć, żeby wyszli z niego z podniesionymi głowami. Zarówno Mike Maignan, jak i Zion Suzuki mają sobie coś do zarzucenia: gol Del Prato to gorycz dla bramkarza Milanu, zaś po stronie gospodarzy Suzuki przepuścił niepewny strzał Saelemaekersa.

Choć Suzuki urodził się w New Jersey, to broni barw Japonii i rozpoczął drugi sezon we włoskiej piłce. Jego gra dla Parmy przykuła uwagę nie tylko krajowych mediów – mówi się o zainteresowaniu Bayernu Monachium, angielskich zespołów, a także Milanu. Potencjał jest niezaprzeczalny: świetne warunki fizyczne, refleks, imponująca dynamika. Tylko problem w tym, że po meczu na Tardini, osoby odpowiedzialne za transfery w Milanie, czyli Moncada, Tare i Zlatan Ibrahimović (wszyscy obecni na trybunach), wyszli bez przekonania, że właśnie ten bramkarz może być przyszłością klubu po odejściu Maignana.

Potencjał Japończyka jest widoczny gołym okiem, ale zarazem widać wyraźnie niedociągnięcia, szczególnie jeśli chodzi o koncentrację w kluczowych momentach spotkań. Stracony gol po strzale Saelemaekersa jest tego dowodem – Suzuki musi jeszcze popracować nad regularnością, jeśli marzy o przeprowadzce do topowego zespołu Serie A. Milan, chociaż nie odpuścił tematu definitywnie, będzie mu się przyglądał, nie podejmując pochopnych decyzji.

Transfer Japończyka byłby kosztowny. Parma zapłaciła za niego aż 7,5 miliona euro, mogące wzrosnąć o kolejne 2,5 mln po spełnieniu określonych warunków indywidualnych i drużynowych. Co więcej, poprzedni klub – Sint-Truiden – zainkasuje 10% sumy z dalszego transferu. Belgowie początkowo wypożyczyli Suzuki z Urawa Reds, następnie wykupili go za około 4 mln euro. Prezydent Parmy – Krause – wycenia dzisiaj swojego golkipera na minimum 25 milionów euro.

Źródło: Calciomercato.com

Wybrane dla Ciebie