Kolejne problemy zdrowotne Arkadiusza Milika
Luciano Spalletti nie ukrywa, że zdrowie Arkadiusza Milika znów budzi niepokój. „Miał drobny problem, który musimy dokładnie przeanalizować” — oznajmił szkoleniowiec Juventusu, wystawiając pod znakiem zapytania udział Polaka w nadchodzącym meczu z US Lecce. Każda taka wiadomość, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych urazów napastnika i potrzeby regularnej gry, może odbić się echem zarówno wśród kibiców, jak i przy ewentualnych negocjacjach transferowych.
Luciano Spalletti potwierdził, że Arkadiusz Milik zmaga się z drobnymi problemami zdrowotnymi, które mogą wykluczyć go z najbliższego meczu Juventusu przeciwko US Lecce.
Niestety, polski napastnik od dłuższego czasu nie może wrócić do stabilnej formy. Po bardzo ograniczonym udziale w rozgrywkach sezonu 2023/24, opuścił kolejny sezon w całości, a w obecnej kampanii Serie A jeszcze nie pojawił się na murawie. Sympatycy „Starej Damy” mogli mieć nadzieję po tym, jak Milik znalazł się w kadrze meczowej na starcie z Romą w grudniu, a później również pojawił na ławce w konfrontacji z Pisą – jednak na razie nie doczekał się okazji do gry.
Nadchodzące spotkanie z US Lecce miało być kolejną szansą na przełamanie. Spalletti jednak podczas konferencji prasowej nie zostawił złudzeń: "Conceição wyzdrowiał. Rugani i Gatti nie zagrają, a Milik miał drobny problem, który musimy dokładnie przeanalizować i jutro może nie być dostępny. Wszyscy pozostali wrócili, w tym Cabal, który będzie siedział na ławce rezerwowych" – wyliczał trener Juventusu.
Trudno w tej sytuacji mówić o poważnej kontuzji, ale dla 31-letniego napastnika każda przerwa stanowi potencjalną przeszkodę w walce o miejsce w składzie i utrzymanie regularności występów. Te kłopoty nie ułatwią mu również ewentualnego znalezienia nowego klubu, jeśli temat transferu – włącznie z wypożyczeniem – rzeczywiście powróci w najbliższym czasie.
Do tej pory Polak zdobył dla Juventusu łącznie 17 bramek w 75 rozegranych meczach.