Kolejne niepowodzenie Bartosza Salamona. Na wylocie z Carrarese
Bartosz Salamon, przez lata podpora Lecha Poznań, nie może odnaleźć się w Carrarese. Po odejściu z polskiego klubu jego sytuacja komplikuje się coraz bardziej – we Włoszech zagrał tylko raz, a trener praktycznie go nie widzi w składzie. Wszystko wskazuje na to, że reprezentant Polski może znów pakować walizki.
Jeszcze niedawno Bartosz Salamon świętował mistrzostwo Polski z Lechem Poznań, ale ta przygoda zakończyła się niespodziewanie. 34-letni obrońca był daleko od składu w ostatnim sezonie w Poznaniu i z czasem nawet nie trafiał do kadry meczowej.
Jego nieobecność na boisku tłumaczył szkoleniowiec Lecha, Niels Frederiksen, podkreślając po jednym ze spotkań, że „jest wiele powodów, dla których Bartosz Salamon dziś nie zagrał i nie o wszystkich z nich zamierzam tutaj opowiadać. Taka była moja decyzja”. Sam piłkarz miał jeszcze nadzieję na wypełnienie kontraktu, ale umowa została rozwiązana, a Salamon wylądował z powrotem we Włoszech – tym razem w Carrarese, ekipie Serie B.
Po transferze spodziewano się, że doświadczony obrońca wzmocni defensywę Carrarese, jednak rzeczywistość mocno rozczarowała. Według włoskich mediów, „na walizkach jest także Bartosz Salamon. Z polskim obrońcą nie zaiskrzyło na boisku – trener Calabro skorzystał z jego usług tylko raz. Pierwszą formacją wymagającą wzmocnień jest obrona, która pozwala przeciwnikom na zdobywanie zbyt wielu bramek i gdzie przydałby się doświadczony defensor, zwłaszcza w kontekście niekorzystania trenera z usług Salamona”.
Salamon ma kontrakt ważny do końca czerwca 2027 roku, jednak trudno wyobrazić sobie, by przy takiej sytuacji personalnej został w klubie znacznie dłużej. Po 18 kolejkach Carrarese ma ledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, a obrona zdaje egzamin z trudem.