Ismael Kone opuści Marsylię? Sassuolo blisko wykupu pomocnika za 10 milionów euro
Ismael Kone nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w składzie Olympique Marsylia i został tymczasowo oddany do Sassuolo. Teraz sytuacja Kanadyjczyka w Serie A wygląda zupełnie inaczej – klub z Emilii-Romanii coraz pewniej zmierza po utrzymanie, co może przynieść Marsylii niespodziewany zastrzyk gotówki. Jeśli warunki transferu zostaną spełnione, OM wzbogaci się o 10 milionów euro, a sam Koné ostatecznie pożegna Stade Vélodrome.
Ismael Kone trafił do Olympique Marsylia w 2024 roku z nadziejami na szybkie przebicie się do składu. Rzeczywistość okazała się jednak mało łaskawa – Kanadyjczyk nie potrafił zdobyć zaufania sztabu i praktycznie nie zaliczał minut na boisku. Klub postanowił więc wysłać go na wypożyczenie do włoskiego Sassuolo, z nadzieją, że tam odnajdzie formę i podniesie swoją wartość.
W nowym środowisku Koné odżył. Według doniesień Sport.fr, Sassuolo jest obecnie na ósmym miejscu w Serie A i wypracowało przewagę aż dziewięciu punktów nad strefą spadkową. Tak komfortowa pozycja sprawia, że klub niemal na pewno utrzyma się w elicie, a to aktywuje kluczowy zapis w kontrakcie. Jeżeli Sassuolo obroni ligowy byt, będzie zobowiązane wykupić pomocnika za 10 milionów euro – suma, która spadnie Marsylii niczym manna z nieba.
Dla samego piłkarza wypożyczenie okazało się korzystne – w barwach Neroverdich gra regularnie i jest doceniany za wszechstronność. Z Marsylią najprawdopodobniej pożegna się bez żalu – jego pobyt na południu Francji przeszedł praktycznie bez echa, a to na włoskiej ziemi znalazł właściwy rytm meczowy.
W niedawnym spotkaniu przeciwko Atalancie, Koné zagrał aż osiemdziesiąt dziewięć minut. Imponował precyzją podań i aktywnością w odbiorze, co widać w statystykach: skuteczność podań bliska dziewięćdziesięciu jeden procent, trzy odbiory i tylko cztery straty piłki. O ile w Marsylii nie wykorzystał swojej szansy, o tyle we Włoszech szybko udowodnił swoją przydatność drużynie walczącej o spokojne utrzymanie w Serie A.