Inter Mediolan gra eksperymentalnie, awansuje do półfinału Pucharu Włoch – StolicaSportu.pl

Inter w półfinale Pucharu Włoch. Zieliński odpoczywał

Cristian Chivu
fot. Inter Mediolan
Domyślna grafika
Eryk
4 lutego 2026 23:00
2 minuty czytania

Mimo że Inter Mediolan dał odpocząć czołowym piłkarzom, w tym Piotrowi Zielińskiemu, nie przeszkodziło mu to w wywalczeniu awansu. Spotkanie z Torino rozpoczęło się pod dyktando rezerw, ale właśnie oni pokazali charakter. Issiaka Kamate i Matteo Cocchi zagrali odważnie na bokach, a gole Ange-Yoana Bonny'ego i Andy'ego Dioufa pozwoliły Nerazzurrim pokonać gości z Turynu 2:1. Torino odpowiedziało tylko trafieniem Sandro Kulenovicia.

Eksperymentalny skład Interu Mediolan okazał się kluczem do awansu do półfinału Pucharu Włoch, choć przed pierwszym gwizdkiem wielu kibiców łapało się za głowę, widząc brak czołowych nazwisk. Piotr Zieliński mógł spokojnie usiąść na trybunach, podobnie jak Federico Dimarco i kilku innych liderów zespołu. Na wahadłach pojawiły się świeże twarze – Issiaka Kamate oraz Matteo Cocchi.

Pierwsze minuty należały jeszcze do gości, bo kiedy Davide Frattesi zmusił Alberto Palearego do interwencji, Torino odpowiedziało szybkim atakiem. Obrona gospodarzy wytrzymała presję, a na trybunach pojawił się nawet sam Gianni Infantino – prezydent FIFA, który pojawił się w Lombardii przy okazji przygotowań do ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich.

Z czasem Inter zaczął się rozkręcać. W 20. minucie Carlos Augusto niewiele się pomylił, trafiając w słupek. Choć przez dłuższy czas obu zespołom brakowało skuteczności, to moment przełomowy nadszedł tuż przed przerwą. W 35. minucie po świetnej akcji na skrzydle Kamate dośrodkował piłkę w pole karne, a zagubienie Palearego wykorzystał Ange-Yoan Bonny, kierując piłkę głową do siatki.

Po przerwie było jeszcze głośniej, bo Inter szybko powiększył przewagę. W 47. minucie Andy Diouf zakończył składną akcję i znów w bramce Torino zawitała piłka. Wydawało się, że Inter zacznie spokojnie kontrolować przebieg gry, ale goście nie dali za wygraną.

W 57. minucie Sandro Kulenović, znany z występów w Legii Warszawa, zdobył gola kontaktowego po rykoszecie i niepewnej interwencji Josepa Martineza. Na tym jednak dobrych wiadomości dla turyńczyków szybko się skończyło. Choć Matteo Prati w 73. minucie trafił do bramki Interu, arbiter wskazał spalonego – a do końca Nerazzurri już nie pozwolili odebrać sobie prowadzenia.

Inter Mediolan – Torino FC 2:1 (1:0)
1:0 Ange-Yoan Bonny 35
2:0 Andy Diouf 47
2:1 Sandro Kulenović 57

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie