Bramkarz wraca do gry w Interze po dramatycznych miesiącach
Josep Martinez, który jeszcze kilka tygodni temu musiał zmagać się nie tylko z presją sportową, ale i dramatem osobistym, wraca do łask w Interze Mediolan. Włoska prasa donosi, że po imponujących interwencjach w Coppa Italia oraz meczu z Bologną, temat rotacji na pozycji bramkarza znów jest otwarty. Wyniki śledztwa po tragicznym wypadku mają być dla Martineza korzystne, co daje mu szansę na sportowe odrodzenie.
Josep Martinez, jeszcze niedawno w cieniu dramatycznych wydarzeń, ponownie znajduje się w centrum uwagi kibiców Interu. Hiszpański bramkarz – jak podaje włoska prasa – po serii wartościowych występów wywołał temat otwartej rywalizacji o miejsce między słupkami mediolańskiej drużyny.
W meczu z Bologną Martinez nie tylko zanotował kilka ważnych interwencji podczas regulaminowego czasu gry, ale również odegrał kluczową rolę w serii rzutów karnych. To właśnie te momenty sprawiły, że na nowo rozgorzała dyskusja o możliwej rotacji bramkarzy w Interze, zwłaszcza mając na uwadze wcześniejsze sygnały w Coppa Italia przeciwko Venezii.
Dla szkoleniowca Cristiano Chivu takie sygnały to tlen w trudnym momencie – pewny golkiper to ostatnia linia, na której nie można pozwolić sobie na eksperymenty. Tymczasem Martinez, według Tuttosport, nie tylko wraca do odpowiedniej dyspozycji sportowej, ale też radzi sobie z ciężarem osobistej tragedii.
Martinez około dwóch miesięcy temu był bowiem bohaterem dramatycznego wypadku, w którym zginął 81-letni Paolo Saibene. Włoskie media wyraźnie podkreślają, że prowadzone śledztwo nie wykazało jego winy, ale nie ma cienia wątpliwości, że taki incydent odciska piętno na psychice każdego sportowca.
„Trudno uznać, że jedno udane spotkanie, zwłaszcza przy pustawych trybunach w Rijadzie, pozwoli zapomnieć o śledztwie w sprawie śmiertelnego potrącenia. Jednak determinacja Martineza, by jak najszybciej wrócić do normalności, robi wrażenie.”
Na boisku Hiszpan pokazuje konsekwencję i odporność na presję – zawsze odpowiada, kiedy dostaje szansę. Zdaniem „Tuttosport” wystarczy mu jeszcze jedna pewna interwencja w Serie A, by raz na zawsze wprowadzić otwartą rywalizację z Yannem Sommerem. W klubie nikt już nie ma wątpliwości, że rotacja pozycji bramkarza znów jest realna.