Arkadiusz Milik znowu poza kadrą Juventusu. Problemy zdrowotne Polaka nie ustępują
Przykra niespodzianka dla kibiców Juventusu – Arkadiusz Milik nie znalazł się w kadrze na starcie z Lecce. Choć fani liczyli na powrót napastnika po długiej rehabilitacji, świeże doniesienia o problemach zdrowotnych znów stawiają pod znakiem zapytania jego przyszłość w Turynie. Trener Luciano Spalletti nie ukrywa, że sytuacja Milika jest niepewna, a klub oficjalnie daje sygnał otwartości na transfer już tej zimy.
Wielbiciele Juventusu przeżyli niemałe rozczarowanie, gdy klub ogłosił kadrę na sobotni mecz z Lecce. Arkadiusz Milik po raz kolejny nie został powołany do składu – i to mimo nadziei, że po kilku tygodniach przerwy w końcu zobaczymy go na murawie. Tymczasem rzeczywistość okazała się brutalna. Polak, choć już wrócił do treningów i dwukrotnie był na ławce rezerwowych, musiał znowu ustąpić miejsca kolegom.
Kłopoty zdrowotne, które ciągną się za Milikiem od niefortunnej kontuzji kolana podczas meczu reprezentacji Polski przed Euro 2024, nie odpuściły. Długie leczenie, żmudna rehabilitacja, a później kolejne drobne przestoje poważnie utrudniają mu wywalczenie miejsca w drużynie. Jak zdradził trener Juventusu na konferencji prasowej, „Milik miał drobny problem, który musimy ocenić jutro i możliwe, że nie będzie wśród powołanych” – te słowa rozwiały resztki niepewności wśród kibiców.
W tym kontekście nie dziwi, że wokół przyszłości polskiego napastnika pojawiło się sporo znaków zapytania. Najnowsze doniesienia z włoskich mediów, szczególnie te cytowane przez Tuttosport, potwierdzają, że Juventus jest gotów rozstać się z Milikiem już w zimowym oknie transferowym. Klub oficjalnie zadeklarował, że pomoże zawodnikowi w znalezieniu nowego zespołu, jeśli pojawi się zadowalająca oferta. To wyraźny sygnał – nawet zdrowy Milik przestał pasować do planów Starej Damy na najbliższe miesiące.