Urban nie powołał Walukiewicza. Powód zaskakuje
Odważna decyzja Jana Urbana odbija się echem wśród kibiców. Selekcjoner nie powołał Sebastiana Walukiewicza, mimo regularnej gry obrońcy w Serie A. Powód? Według Piotra Dumanowskiego, kontakt z zawodnikiem okazał się niemożliwy.
Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski, zaskoczył decyzją o braku powołania Sebastiana Walukiewicza na listopadowe zgrupowanie kadry. Jak ujawnił Piotr Dumanowski na kanale Meczyki, powodem tej sytuacji był brak możliwości nawiązania kontaktu z piłkarzem.
Przed kluczowym zgrupowaniem kilku polskich kadrowiczów dopadły urazy – wśród nich znalazł się również Jan Bednarek. W obliczu tych problemów naturalnym kandydatem do wzmocnienia defensywy wydawał się Walukiewicz, który regularnie zbiera minuty w Serie A. Zamiast niego powołanie otrzymał jednak Bartosz Bereszyński, występujący obecnie w Palermo na zapleczu włoskiej elity i mający zaledwie 240 minut w sześciu spotkaniach.
Wydawało się, że Walukiewicz to oczywisty wybór – przede wszystkim ze względu na doświadczenie w najwyższej włoskiej lidze. Mimo że ostatnio grywał w Sassuolo na prawej obronie, zdaniem Urbana i tak prezentował się pewniej niż zawodnik z Serie B.
Według informacji przekazanych przez Dumanowskiego, pomysł powołania Walukiewicza rzeczywiście pojawił się u sztabu reprezentacji. Jednak cały plan wypalił się już na etapie kontaktu:
– Z tego co wiem, to Walukiewicz miał być powołany, ale trudno było się z nim skontaktować. Selekcjoner przemycił to między wierszami na konferencji prasowej. Jan Urban planował go powołać. Selekcjoner pewnie nie chciał spalić tego, że wyszła taka sytuacja –
Koniec końców sztab postawił na Bereszyńskiego, którego w ostatniej chwili udało się skierować na zgrupowanie.