Tymoteusz Puchacz ma wrócić do kadry
Pięć asyst w eliminacjach Ligi Mistrzów i mistrzostwo Azerbejdżanu z Sabah FK zrobiły wrażenie na selekcjonerze. Tymoteusz Puchacz po kilkumiesięcznej przerwie ma ponownie znaleźć się w planach reprezentacji Polski.
Transferowa decyzja, którą wielu kibiców przyjęło z niedowierzaniem, przyniosła Tymoteuszowi Puchaczowi wymarzone owoce. Wychowanek Lecha Poznań, który we wrześniu ubiegłego roku związał się kontraktem z Sabah FK, sięgnął z azerskim klubem po mistrzostwo kraju, a następnie wywalczył awans do fazy zasadniczej Ligi Mistrzów. W eliminacjach do tych rozgrywek 27-letni obrońca zanotował aż pięć asyst.
Ta passa nie umknęła uwadze selekcjonera Jana Urbana. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki, Puchacz ma znaleźć się w kadrze na nadchodzące mecze Ligi Narodów rozgrywane we wrześniu i październiku. Byłby to powrót po kilkumiesięcznej przerwie, bo ostatni występ w reprezentacji Polski lewy obrońca zaliczył w listopadzie 2024 roku, gdy Biało-Czerwoni mierzyli się ze Szkocją.
Puchacz ma na koncie piętnaście spotkań w narodowych barwach. Teraz przed kadrą intensywny okres. We wspomnianym oknie reprezentacja Polski rozegra cztery mecze: dwukrotnie zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną, a po razie z Rumunią i Szwecją. Puchacz, jeśli faktycznie otrzyma powołanie, będzie walczył o miejsce w wyjściowym składzie w rywalizacji z innymi kandydatami na lewą stronę defensywy.